Krótkie spięcie w e- napędzie Audi

Marcin Bołtryk
opublikowano: 28-02-2018, 22:00

Tegoroczny sezon Formuły E nie układa się po myśli wicemistrza świata tej serii — marki Audi. W klasyfikacji generalnej jego kierowca spadł z pierwszego na ostatnie miejsce

TAKI SPORT: Audi Sport ABT Schaeffler, ubiegłoroczny zespołowy wicemistrz świata Formuły E, walczy z awariami napędu. By utrzymać tytuł, ich kierowca, mistrz świata Lucas di Grassi, będzie musiał wyprzedzić wszystkich.
Zobacz więcej

TAKI SPORT: Audi Sport ABT Schaeffler, ubiegłoroczny zespołowy wicemistrz świata Formuły E, walczy z awariami napędu. By utrzymać tytuł, ich kierowca, mistrz świata Lucas di Grassi, będzie musiał wyprzedzić wszystkich. Fot. ARC

Po bardzo trudnej, naznaczonej technicznymi problemami i wypadkami na torze, pierwszej części sezonu, już w najbliższą sobotę, 3 marca, w samym sercu Mexico City Team Audi Sport ABT Schaeffler stanie na starcie piątej rundy wyścigów samochodów elektrycznych Formuły E. Przez ostatnich kilka tygodni wyścigowi inżynierowie zespołu Audi Sport szczegółowo analizowali przyczyny technicznych problemów bolidów audi e-tron FE04, które były powodem spadku ich kierowcy z pierwszego na ostatnie miejsce klasyfikacji generalnej.

— Jesteśmy pewni, że znaleźliśmy zarówno przyczynę problemów, jak też ich rozwiązanie. Niestety, przepisy nie pozwalają nam na wdrożenie zmian i ulepszeń już na najbliższy wyścig. Możemy to zrobić dopiero po upływie 30 dni od ich zgłoszenia. Odpowiednie usprawnienia zostaną wprowadzone dopiero przed kolejną rundą sezonu, zaplanowaną na 17 marca w Punta del Este. Sytuacja jest dla nas trudna — mówi Dieter Gass, szef Audi Motorsportu.

Sytuacja jest trudna nie tylko ze sportowego punktu widzenia. Warto wyjaśnić, że Formuła E to organizowane od 2014 r. wyścigi bolidów o napędzie elektrycznym. Bierze w nich udział 10 zespołów, każdy zatrudnia dwóch kierowców. Samochody mają identyczne baterie i opony. Każda ekipa może jednak przygotowywać własny zespół napędowy.

Dlatego ta seria wyścigowa traktowana jest przede wszystkim jako poligon doświadczalny elektrycznego napędu. Dziś już nikt nie ma wątpliwości, że przyszłością motoryzacji jest taki właśnie napęd. Dlatego Formula E to nie tylko okazja do zaprezentowania nowoczesnego podejścia do motoryzacji, ale też sukcesy w tych wyścigach mogą być doskonałym hasłem reklamowym dla producentów, którzy chcą podkreślać swoje dokonania. Poprzedni sezon był dla zespołu Audi Sport ABT Schaeffler (a więc także napędu audi) doskonały. Lucas di Grassi, kierowca tego zespołu, został mistrzem świata, a ABT Schaeffler Audi Sport wicemistrzem w klasyfikacji zespołowej. Co więcej — w wyścigach pierwszych dwóch sezonów Formuły E rozgrywanych w Mexico City wygrywał właśnie Lucas di Grassi. W roku ubiegłym spektakularnie — przebijając się z samego końca stawki.

— Moje zwycięstwo z roku ubiegłego było niewątpliwie najbardziej widowiskowym w historii wyścigów Formuły E — mówi wówczas Lucas di Grassi. W tym roku mistrz raz jeszcze będzie musiał pokazać ogromnego ducha walki. Obecnie (do końca sezonu zostało, nie licząc sobotniego, jeszcze siedem wyścigów) Lucas di Grassi zajmuje 20. pozycję. Daniel Abt, jego kolega z zespołu, sklasyfikowany jest na 10. pozycji. Szefostwo Audi Sport jest przekonane, że druga połowa sezonu będzie należała do nich. © Ⓟ

TAKI SPORT: Audi Sport ABT Schaeffler, ubiegłoroczny zespołowy wicemistrz świata Formuły E, walczy z awariami napędu. By utrzymać tytuł, ich kierowca, mistrz świata Lucas di Grassi, będzie musiał wyprzedzić wszystkich. [FOT. ARC]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Krótkie spięcie w e- napędzie Audi