Kruk ma apetyt na aktywa GetBacku

Windykator czeka na sygnał konkurencyjnej spółki, że jest gotowa sprzedać portfele wierzytelności. Wierzy, że inwestorzy nie odwrócą się od branży

Chcesz być na bieżąco z informacjami na temat Getbacku? Zapisz się na nasz darmowy newsletter>

WIATR
W ŻAGLE:
Zobacz więcej

WIATR W ŻAGLE:

Kruk ma za sobą udany początek roku — wypracował 91 mln zł zysku netto, co było wynikiem rosnących spłat z dwóch najważniejszych rynków działalności: polskim i rumuńskim. Piotr Krupa, prezes spółki windykacyjnej, skupia się na dalszym rozwoju biznesu i zapowiada większe niż przed rokiem inwestycje na rodzimym rynku. Równocześnie buduje operacje w Europie Zachodniej, przede wszystkim we Włoszech i Hiszpanii. Fot. Marek Wiśniewski

— Interesuje nas większość portfeli GetBacku. Ich ewentualny zakup musiałby zostać poprzedzony dogłębną analizą pod kątem wyceny i ryzyka — mówi Michał Zasępa, członek zarządu odpowiedzialny za finanse, ryzyko i relacje inwestorskie w windykacyjnym Kruku.

Zarząd Kruka twierdzi, że ma odpowiednio dużo miejsca w bilansie, by przejąć aktywa konkurenta w jednorazowej transakcji. Wartość dostępnych i niewykorzystanych linii kredytowych windykatora przekracza 1,2 mld zł. Jeśli zajdzie potrzeba, sięgnie po alternatywne źródła finansowania. Jednym z nich są obligacje, których spółka nie emitowała od kilku kwartałów. Pytanie, czy przypadek GetBacku nie zniechęci rynku do inwestowania w tego typu instrumenty. Zdaniem Michała Zasępy, istnieje takie niebezpieczeństwo. Dlatego nie będzie to jedyne źródło finansowania, po które zamierza sięgnąć Kruk. Ostatecznością byłaby emisja akcji. —

Wiele instytucji obawia się, że straciło pieniądze zainwestowane w GetBack, dlatego to nie jest najlepszy czas, by wychodzić na rynek z obligacjami. Z drugiej strony wierzę, że inwestorzy zwrócą się teraz w kierunku jakościowych emitentów — mówi Michał Zasępa.

Kruk nie ujawnia, czy obecnie prowadzi rozmowy z GetBackiem.

Co oznaczają dla firm windykacyjnych problemy konkurenta z portfela funduszu Abris Capital? Przez ostatnie trzy lata spółka mocno wyprzedzała konkurencję w wyścigu po wierzytelności — wygrywała większość przetargów, oferując znacznie wyższą cenę niż rywale. Dziś z powodu problemów kapitałowych GetBack nie jest aktywnym graczem. Kruk liczy, że ceny portfeli spadną, dzięki czemu w tym roku będzie mógł zainwestować na rodzimym rynku znacznie więcej niż rok wcześniej (977 mln zł w 2017 r.). W I kw. 2018 r. kupił aktywa o wartości 125 mln zł.

W Polsce — poza Krukiem, GetBackiem, Kredyt Inkaso i Bestem — działa też kilka zagranicznych spółek, m.in. Intrum Justitia, PRA, Hoist, B2 Holding i EOS.

 

OKIEM ANALITYKA

Czas na refleksję

Michał Sobolewski, analityk Domu Maklerskiego BOŚ

Problemy GetBacku to bezprecedensowy przypadek na polskim rynku windykacyjnym. Scenariusze mogą być dwa. Inwestorzy będą ostrożniej sięgać po obligacje spółek z branży. W praktyce przełoży się to na wyższe koszty finansowania przez windykatorów, co nieco obniży zyski. Może to również zakończyć się niższą skłonnością do wypłaty dywidendy. Innym skutkiem droższego kapitału mogą być niższe inwestycje i wolniejsza stopa wzrostu sektora. Z drugiej strony inwestorzy mogą zwrócić się w kierunku firm, które preferują konserwatywną politykę finansową, stabilny i długoterminowy wzrost i większą uwagę zwracają m.in. na cenę nabycia portfeli wierzytelności. Rynek może zacząć wynagradzać te podmioty, które będą miały niższy poziom dźwigni finansowej.

 

Szansa dla lidera

Łukasz Jańczak, analityk Ipopema Securities

Dzisiejsze problemy finansowe GetBacku to szansa dla konkurencji. Spółka przez ostatnie dwa lata bardzo agresywnie kupowała portfele wierzytelności, głównie od banków. W przetargach oferowała wyższe ceny niż pozostałe spółki windykacyjne obecne na polskim rynku. Teraz sytuacja powinna się zmienić — spółki będą więcej inwestować w tym roku i kolejnych latach. Nadal jednak nie wiemy, w którym kierunku pójdzie GetBack — czy uda mu się pozyskać finansowanie i uratować biznes, czy jednak przejdzie restrukturyzację. Konkurencja czeka, aż windykator wystawi na sprzedaż swoje aktywa. Zakupem wszystkiego zainteresowany jest Kruk. Ma możliwości — nie tylko finansowe, ale również operacyjne, bo jest w stanie obsłużyć dużą liczbę spraw windykacyjnych.

Jeśli Kruk dokona zakupu, pozostanie niekwestionowanym liderem rynku windykacyjnego w Polsce. Dziś walczy o pierwsze miejsce z GetBackiem, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że już tylko w kategorii wartości inwestycji.

 

90,7 mln zł Taki zysk netto odnotował Kruk w I kw. 2018 r. (to 31 proc. wyniku z całego ubiegłego roku)…

125,4 mln zł …a tyle zainwestował w 35 portfeli wierzytelności o łącznej wartości nominalnej 600 mln zł, głównie w Polsce, gdzie poniósł 85 mln zł nakładów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Banki / Kruk ma apetyt na aktywa GetBacku