Kruk wieszczy konsolidację

opublikowano: 20-03-2018, 22:00

W zeszłym roku windykator obserwował przetargi, ale sam kupował niechętnie. Teraz jest na to gotowy.

Chcesz być na bieżąco z informacjami na temat Getbacku? Zapisz się na nasz darmowy newsletter>

Zdaniem Michała Zasępy, członka zarządu, Kruk jest jedną z najniżej zadłużonych spółek z branży windykacyjnej. To sprzyja jej w rozmowach z bankami i inwestorami.
Zobacz więcej

ZDROWY BILANS

Zdaniem Michała Zasępy, członka zarządu, Kruk jest jedną z najniżej zadłużonych spółek z branży windykacyjnej. To sprzyja jej w rozmowach z bankami i inwestorami. Fot. Marek Wiśniewski

W 2017 r. spółka nie była zbyt aktywna pod względem inwestycji w Polsce. Zainwestowała 275 mln zł na rynku wartym 1,8 mld. Niechętnie kupowała nowe portfele wierzytelności z uwagi na bardzo wysokie ceny. Zarabiała głównie na aktywach kupionych wcześniej.

— Naszym zdaniem, większość portfeli w Polsce sprzedawana była za cenę, która nie uzasadniała ich rzeczywistej wartości. My wybieraliśmy rentowne projekty. Dlatego w pierwszej połowie ubiegłego roku przyglądaliśmy się rynkowi. Ożywiliśmy się dopiero w III i IV kw., kiedy zainwestowaliśmy 230 mln zł, czyli ponad 80 proc. wydanej w roku kwoty. Czas pokaże, czy będzie to trend — mówi Michał Zasępa, członek zarządu Kruka odpowiedzialny za finanse, ryzyko, wycenę portfeli i relacje inwestorskie.

Konkurencja na rynku jest duża — w Polsce jest około dziesięciu liczących się graczy, zarówno zagranicznych: Intrum Justitia, PRA, Hoist, B2 Holding, EOS, jak też rodzimych: Best, Kredyt Inkaso czy GetBack. Zdaniem Michała Zasępy, przy tak niskiej rentowności nie ma miejsca dla wszystkich firm.

— Uważam, że to tylko kwestia czasu, kiedy niektóre firmy zaczną wycofywać się z rynku. Jesteśmy gotowi na konsolidację, czekamy jedynie na sygnał. Myślę, że w przyszłości w Polsce będzie trzech, może czterech graczy — prognozuje Michał Zasępa.

Spółka preferuje przejmowanie aktywów, czyli portfeli wierzytelności od spółek, nie wyklucza jednak zakupu firmy windykacyjnej. Kruk działa też w Rumunii, Niemczech, Czechach, na Słowacji, we Włoszech i Hiszpanii. O ile biznes windykacyjny prężnie się rozwija na wschodzie kontynentu, to w południowo-zachodniej części wymaga poprawy.

— Zbyt optymistycznie podeszliśmy do rozwoju działalności we Włoszech. Nie doszacowaliśmy czasu potrzebnego na zbudowanie efektywnie działającej organizacji. Obecnie udoskonalamy systemy i szkolimy pracowników. Będziemy gotowi do pracy na pełnych obrotach jeszcze w tym roku — twierdzi członek zarządu spółki.

Kruk rozpoczął ekspansję na Półwyspie Apenińskim w 2016 r., wspierając się przejęciem 30-osobowej spółki windykacyjnej Credit Base. Dziś zatrudnia we Włoszech ponad 200 osób.

— Dodatniego wyniku spodziewamy się w 2019 r. — mówi Michał Zasępa.

Ekspansję na kolejne europejskie rynki Kruk planuje najwcześniej w przyszłym roku, ale nie chce jeszcze ich ujawnić. Wartość bilansowa portfela Kruka na koniec września wynosiła 3,1 mld zł. Najwięcej aktywów spółka ma w Polsce (46 proc.). Na drugim miejscu jest Rumunia (27 proc.), a na trzecim Włochy (17 proc.). W 2017 r. Kruk zainwestował 977 mln zł w 139 portfeli w siedmiu krajach o łącznej wartości 16,4 mld zł. Spłaty z portfeli własnych spółki wyniosły 1,4 mld zł i przekroczyły wskaźnik z 2016 r. o 38 proc. Zysk netto w 2017 r. wyniósł 295,2 mln zł i był o 19 proc. wyższy niż w roku wcześniejszym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kruk wieszczy konsolidację