Kryzys (na razie) sprzyja Solarisowi

Paweł Janas
opublikowano: 2008-10-27 00:00

Producent z Bolechowa nie narzeka. Autobusy sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Wyższy kurs euro zachęca do eksportu.

Producent z Bolechowa nie narzeka. Autobusy sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Wyższy kurs euro zachęca do eksportu.

Kryzys na światowych rynkach finansowych zagraża wynikom, a nawet istnieniu wielu spółek. Okazuje się jednak, że nie wszystkich.

— Może się to wydawać paradoksalne, ale kryzys na razie nam sprzyja. W sytuacji, gdy pojawiają się problemy finansowe, ludzie przede wszystkim ograniczają poruszanie się samochodami osobowymi. Wzrasta natomiast zainteresowanie środkami komunikacji miejskiej. Dopóki europejskie miasta będą w dobrej kondycji, nic nam nie grozi — twierdzi Krzysztof Olszewski, prezes Solaris Bus Coach, spółki wyspecjalizowanej w produkcji autobusów miejskich.

Eksperci też są dobrej myśli.

— Nagły wzrost kursu euro to dla eksporterów takich jak Solaris wymarzony prezent. Poza tym rzeczywiście zakupy dokonywane przez samorządy miejskie są stosunkowo stabilne — mówi Aleksander Kierecki, prezes firmy JMK Analizy Rynku Transportowego.

Kierunek na południe

Od stycznia do września Solaris wyprodukował 702 autobusy. Do końca roku zakład w Bolechowie opuści ponad 1000 sztuk. To rekord. Podobnie jak planowany miliard złotych przychodów. Przyszły rok ma być jeszcze lepszy. Spółka myśli o 1300 pojazdach.

Solaris jest liderem sprzedaży w kraju. Jego wynik sprzedaży na rynku krajowym z trzech kwartałów to 262 sztuki. Znacznie więcej idzie na eksport (440 w ciągu dziewięciu miesięcy). W kolejnych latach najwięcej autobusów też pojedzie za granicę.

— Naszymi głównymi rynkami pozostaną Niemcy, kraje skandynawskie oraz środkowa Europa. Chcemy jednak w przyszłym roku więcej wyeksportować do Francji i Włoch — informuje Krzysztof Olszewski.

Nie razie nie udało się natomiast rozkręcić zapowiadanej na początku roku sprzedaży na Ukrainie. Zarząd spółki liczył, że w związku z przygotowaniami do EURO 2012 nastąpi boom na autobusy miejskie.

— Sądzę, że kiedy w końcu na Ukrainie ustabilizuje się sytuacja polityczna, sprzedaż ruszy — mówi prezes Olszewski.

Niedawno Solaris postawił też na tramwaje. Pierwsze podejście nie udało się. Oferta spółki nie spełniła wymogów przetargu w stolicy (podobno ze względu na brak doświadczenia). Mimo oburzenia spółka ostatecznie tydzień temu wycofała protest, zdając sobie sprawę, że ma małe szanse na to, by został uwzględniony.

Stawka na tramwaje

Z ekspansji na rynku tramwajowym Solaris nie zamierza jednak zrezygnować. Na przełomie lipca i sierpnia przyszłego roku ma być gotowy pierwszy tramwaj. Do grudnia Solaris chce go homologować. Sprzedaż planowana jest na początek 2010 r. Wcześniej firma chce stawać do kolejnych przetargów. Także za granicą.