Kryzys w Turcji zaboli nielicznych klientów TFI

Kamil Kosiński
13-08-2018, 22:00

Przeceny w polskich funduszach mogą być potężne, ale tych, które ciągle inwestują nad Bosforem jest coraz mniej i nie są duże

O 9,7 proc. spadła w piątek 10 lipca 2018 r. wartość jednostek Investor Turcja. UniAkcje Turcja stracił tego dnia 8,8 proc, a Arka BZ WBK Akcji Tureckich — 6,4 proc. Kolejnych przecen polskich funduszy inwestujących w kraju Recepa Erdoğana można spodziewać się w najbliższych dniach. W poniedziałek sytuacja na tureckim rynku nie uległa poprawie, a sposób wyceny jednostek sprawia, że sytuacja rynkowa znajduje odzwierciedlenie w wycenach funduszy ujawnianych jeden lub dwa dni później.

Przez lata polskie TFI dość chętnie bezpośrednio inwestowały nad Bosforem. Jeszcze w drugiej połowie 2017 r. funduszy akcji tureckich było pięć. Do tego dochodziła grupa funduszy tzw. Nowej Europy, o istotnej ekspozycji na Borsa Istanbul. Poza nimi na styk Europy i Azji zapuszczały się fundusze, których nazwy tego nawet nie sugerowały. Po wczytaniu się w sprawozdania finansowe zaangażowanie okazywało się jednak niemałe. Przykładem tej ostatniej grupy był Arka BZ WBK Obligacji Korporacyjnych. Na koniec 2017 r. 6,5 proc. jego aktywów stanowiły papiery tureckich emitentów. Przy ogromie funduszu oznaczało to zaangażowanie w kraju z półksiężycem na fladze około 200 mln zł. Już w maju 2018 r. ekspozycja ta była jednak zmniejszana.

— Zdajemy sobie sprawę z dużego ryzyka związanego z ekspozycją na dług tureckich emitentów. Systematycznie redukujemy nasze zaangażowanie w tym kraju — mówił „PB” Paweł Pisarczyk, zarządzający funduszami dłużnymi w BZ WBK TFI.

Z ostatnich danych, jakie udostępnia TFI, wynika, że zaangażowanie funduszu w Turcji nie przekracza 3 proc. Ponieważ są to jednak dane niepełne, fundusz może być zupełnie wolny od emitentów znad Bosforu. Jego wycena za dzień piątkowego załamania spadła o 0,09 proc.

Nie udało nam się wczoraj dowiedzieć, jak wygląda sytuacja PKO Akcji Nowej Europy, ani MetLife Akcji Nowej Europy. Skala piątkowej przeceny pierwszego nie wskazuje jednak, by nadal utrzymywał w Turcji 12,6 proc. aktywów. Co innego z produktem MetLife, którego ekspozycja na Turcję wynosiła według ostatnich dostępnych danych 14,6 proc.

— Nie możemy komentować transakcji na portfelu. Takie informacjesą zawarte w sprawozdaniach. Sprawozdanie półroczne opublikujemy 16 sierpnia — mówi Ewa Skrzypko, dyrektor ds. doświadczeń klientów MetLife.

Z dokumentów udostępnianych przez TFI wynika, że UniAkcje Nowa Europa zmniejszył zaangażowanie nad Bosforem z 13,5 proc. na początku roku do 5,4 proc. 10 sierpnia stracił mniej niż jego obligacyjny odpowiednik UniObligacje Nowa Europa, który według ostatnich dostępnych dokumentów miał ulokowane w kraju Recepa Erdoğana ponad 20 proc. aktywów. Union Investment TFI przekazało nam, że w 2018 r. fundusze znacząco ograniczyły ekspozycję na Turcję, zarówno w ujęciu nominalnym, a także jako udział w aktywach netto.

Warto przy tym zwrócić uwagę, że fundusze, które jeszcze pod koniec 2017 r. miały zaangażowanenad Bosforem co najmniej 10 proc. aktywów, są po prostu małe. Ich aktywa to najczęściej 20-50 mln zł. Trzy czysto tureckie fundusze akcji to łącznie niewiele ponad 150 mln zł. Zresztą z pięciu funduszy akcji tureckich, jakie istniały jeszcze w drugiej połowie 2017 r., dwa już zniknęły z rynku. Caspar Akcji Tureckich poszedł do likwidacji w marcu 2018 r. Z początkiem kwietnia Quercus Turcja zmienił strategię i nazwę na Quercus Europa.

— Zaangażowanie funduszu w Turcji zostało wygaszone w marcu i kwietniu 2018 r. Od tamtego czasu nie mamy ekspozycji na tamtejszy rynek i nie sądzę, by to się miało zmienić. Turcja jest obecnie zbyt ryzykowna i nieprzewidywalna, by trafić do portfela jakiegokolwiek funduszu akcyjnego — mówi Marek Buczak, dyrektor ds. rynków zagranicznych w Quercus TFI. © Ⓟ

Turcja dołuje światowe rynki

Niepewność wywołana przez pogłębiający się kryzys w Turcji spowodowała, że indeks globalnego rynku akcji znalazł się najniżej od miesiąca. Indeks MSCI World, odzwierciedlający stan rynków akcji w 47 krajach, spadał o 0,6 proc. w poniedziałek i o 1,75 proc. od otwarcia z piątku, kiedy doszło do załamania notowań tureckiej liry.

— Jest nastrój ucieczki od ryzyka, spowodowany przez wyprzedaż tureckiej waluty. Obecnie widzimy szerszą wyprzedaż i wygląda to brzydko także na innych rynkach wschodzących — powiedział agencji Reuters Philip Shaw, ekonomista Investec.

Zwrócił uwagę na wyraźne słabnięcie m.in. południowoafrykańskiego randa i meksykańskiego peso.

— Zapaść liry, która zaczęła się w maju, z pewnością pchnie gospodarkę Turcji w recesję, a może spowodować także kryzys bankowy. To może być kolejny cios dla aktywów z rynków wschodzących — komentuje Andrew Kenningham, główny ekonomista Capital Economics.

Ubezpieczenie od ryzyka niewypłacalności Turcji jest najdroższe od kryzysu finansowego z 2008 r. [MD, REUTERS]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Kryzys w Turcji zaboli nielicznych klientów TFI