Kryzysowy rok dał zarobić dilerom

Paweł Janas
opublikowano: 07-01-2010, 09:17

Polscy dilerzy sprzedali w 2009 r. praktycznie tyle samo aut, ile rok wcześniej. W 2010 tak dobrze już nie będzie.

Mimo kryzysu miniony rok nie był zły dla firm motoryzacyjnych. Firma Samar poinformowała, że w 2009 r. krajowi dilerzy sprzedali 320 010 nowych samochodów osobowych i tzw. osobowo-ciężarowych z kratką. To trzy sztuki więcej niż w 2008 r. (320 007). Nieco inne dane podaje Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego: 319 900 aut, o 22 sztuki mniej niż w 2008.

Nie oznacza to jednak, że tyle właśnie aut kupili Polacy. Kluczowy udział w sprzedaży miał reeksport. Firmy wykorzystały boom na nowe samochody nakręcony w kilkunastu europejskich krajach przez antykryzysowe programy dopłat.

Różowo nie będzie

W nowym roku sprzedaż może nie być już tak dobra —uważają eksperci. Głównie wskutek wysychania dopłat do zakupu aut i słabnięcia reeksportu.

— Najprawdopodobniej sprzedaż się zmniejszy, chociaż trudno powiedzieć, z jak dużym spadkiem będziemy mieli do czynienia. Gdybyśmy wzięli pod uwagę tylko zmniejszenie sprzedaży klientom z zagranicy, to moglibyśmy mówić o spadku 15-16-procentowym, co oznacza sprzedaż całoroczną zbliżoną do 270 tys. aut — zaznacza Wojciech Drzewiecki, prezes Samaru.

Jego obawy nie są odosobnione.

— Będzie dobrze, jeśli dilerzy w Polsce sprzedadzą 300 tys. nowych samochodów osobowych. Kryzys na rynku motoryzacyjnym jeszcze się nie skończył. Nie widać też, by rząd podjął jakiekolwiek działania stymulujące, np. wprowadził podatek ekologiczny. Nie ma szans, by któryś z polityków podjął ten temat, mamy przecież rok wyborczy — ocenia Andrzej Zarajczyk, prezes Pol-Mot Holding.

Światełko w tunelu

Koncerny motoryzacyjne widzą jednak także szansę.

— Spodziewamy się, że lukę w sprzedaży zniwelują samochody zakupione przez przedsiębiorców, którzy skorzystają z odliczenia VAT — podkreśla Łukasz Zadworny, członek zarządu Skoda Auto Polska.

Tu także obaw nie brakuje. Obecne przepisy, które dają firmom prawo do odliczeń VAT przy zakupie aut z kratką, miały obowiązywać do połowy roku. Branża niepokoi się, że termin ten może zostać skrócony do kwietnia.

Firmy liczą na leasingodawców.

— Pierwsza fala sprzedaży powstała w roku 2004 po wejściu do Unii, druga, chyba najważniejsza, w 2007. Teraz w nadchodzącym roku istnieje realna szansa na sporą rotację samochodów — podkreśla Maciej Janiszewski, dyrektor zarządzający KPI Sports Cars, importera aut marki Porsche.

Także Wojciech Drzewiecki, po spadku w 2009 r. sprzedaży aut dla firm, oczekuje odbicia w tym segmencie rynku. Uważa jednak, że zwiększenie zakupów przez firmy nie zrekompensuje dilerom mniejszej sprzedaży aut na cele prywatne.

— Oznacza to, że w ostateczności wynik tegoroczny będzie gorszy od ubiegłorocznego prawdopodobnie o 25-30 tys. aut — dodaje szef Samaru.

Mimo kryzysu miniony rok nie był zły dla firm motoryzacyjnych. Firma Samar poinformowała, że w 2009 r. krajowi dilerzy sprzedali 320 010 nowych samochodów osobowych i tzw. osobowo-ciężarowych z kratką. To trzy sztuki więcej niż w 2008 r. (320 007). Nieco inne dane podaje Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego: 319 900 aut, o 22 sztuki mniej niż w 2008.

Nie oznacza to jednak, że tyle właśnie aut kupili Polacy. Kluczowy udział w sprzedaży miał reeksport. Firmy wykorzystały boom na nowe samochody nakręcony w kilkunastu europejskich krajach przez antykryzysowe programy dopłat.

Różowo nie będzie

W nowym roku sprzedaż może nie być już tak dobra —uważają eksperci. Głównie wskutek wysychania dopłat do zakupu aut i słabnięcia reeksportu.

— Najprawdopodobniej sprzedaż się zmniejszy, chociaż trudno powiedzieć, z jak dużym spadkiem będziemy mieli do czynienia. Gdybyśmy wzięli pod uwagę tylko zmniejszenie sprzedaży klientom z zagranicy, to moglibyśmy mówić o spadku 15-16-procentowym, co oznacza sprzedaż całoroczną zbliżoną do 270 tys. aut — zaznacza Wojciech Drzewiecki, prezes Samaru.

Jego obawy nie są odosobnione.

— Będzie dobrze, jeśli dilerzy w Polsce sprzedadzą 300 tys. nowych samochodów osobowych. Kryzys na rynku motoryzacyjnym jeszcze się nie skończył. Nie widać też, by rząd podjął jakiekolwiek działania stymulujące, np. wprowadził podatek ekologiczny. Nie ma szans, by któryś z polityków podjął ten temat, mamy przecież rok wyborczy — ocenia Andrzej Zarajczyk, prezes Pol-Mot Holding.

Światełko w tunelu

Koncerny motoryzacyjne widzą jednak także szansę.

— Spodziewamy się, że lukę w sprzedaży zniwelują samochody zakupione przez przedsiębiorców, którzy skorzystają z odliczenia VAT — podkreśla Łukasz Zadworny, członek zarządu Skoda Auto Polska.

Tu także obaw nie brakuje. Obecne przepisy, które dają firmom prawo do odliczeń VAT przy zakupie aut z kratką, miały obowiązywać do połowy roku. Branża niepokoi się, że termin ten może zostać skrócony do kwietnia.

Firmy liczą na leasingodawców.

— Pierwsza fala sprzedaży powstała w roku 2004 po wejściu do Unii, druga, chyba najważniejsza, w 2007. Teraz w nadchodzącym roku istnieje realna szansa na sporą rotację samochodów — podkreśla Maciej Janiszewski, dyrektor zarządzający KPI Sports Cars, importera aut marki Porsche.

Także Wojciech Drzewiecki, po spadku w 2009 r. sprzedaży aut dla firm, oczekuje odbicia w tym segmencie rynku. Uważa jednak, że zwiększenie zakupów przez firmy nie zrekompensuje dilerom mniejszej sprzedaży aut na cele prywatne.

— Oznacza to, że w ostateczności wynik tegoroczny będzie gorszy od ubiegłorocznego prawdopodobnie o 25-30 tys. aut — dodaje szef Samaru.

W nowym roku sprzedaż może nie być już tak dobra — uważają eksperci.
W nowym roku sprzedaż może nie być już tak dobra — uważają eksperci.
None
None

Mimo kryzysu miniony rok nie był zły dla firm motoryzacyjnych. Firma Samar poinformowała, że w 2009 r. krajowi dilerzy sprzedali 320 010 nowych samochodów osobowych i tzw. osobowo-ciężarowych z kratką. To trzy sztuki więcej niż w 2008 r. (320 007). Nieco inne dane podaje Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego: 319 900 aut, o 22 sztuki mniej niż w 2008.

Nie oznacza to jednak, że tyle właśnie aut kupili Polacy. Kluczowy udział w sprzedaży miał reeksport. Firmy wykorzystały boom na nowe samochody nakręcony w kilkunastu europejskich krajach przez antykryzysowe programy dopłat.

Różowo nie będzie

W nowym roku sprzedaż może nie być już tak dobra —uważają eksperci. Głównie wskutek wysychania dopłat do zakupu aut i słabnięcia reeksportu.

— Najprawdopodobniej sprzedaż się zmniejszy, chociaż trudno powiedzieć, z jak dużym spadkiem będziemy mieli do czynienia. Gdybyśmy wzięli pod uwagę tylko zmniejszenie sprzedaży klientom z zagranicy, to moglibyśmy mówić o spadku 15-16-procentowym, co oznacza sprzedaż całoroczną zbliżoną do 270 tys. aut — zaznacza Wojciech Drzewiecki, prezes Samaru.

Jego obawy nie są odosobnione.

— Będzie dobrze, jeśli dilerzy w Polsce sprzedadzą 300 tys. nowych samochodów osobowych. Kryzys na rynku motoryzacyjnym jeszcze się nie skończył. Nie widać też, by rząd podjął jakiekolwiek działania stymulujące, np. wprowadził podatek ekologiczny. Nie ma szans, by któryś z polityków podjął ten temat, mamy przecież rok wyborczy — ocenia Andrzej Zarajczyk, prezes Pol-Mot Holding.

Światełko w tunelu

Koncerny motoryzacyjne widzą jednak także szansę.

— Spodziewamy się, że lukę w sprzedaży zniwelują samochody zakupione przez przedsiębiorców, którzy skorzystają z odliczenia VAT — podkreśla Łukasz Zadworny, członek zarządu Skoda Auto Polska.

Tu także obaw nie brakuje. Obecne przepisy, które dają firmom prawo do odliczeń VAT przy zakupie aut z kratką, miały obowiązywać do połowy roku. Branża niepokoi się, że termin ten może zostać skrócony do kwietnia.

Firmy liczą na leasingodawców.

— Pierwsza fala sprzedaży powstała w roku 2004 po wejściu do Unii, druga, chyba najważniejsza, w 2007. Teraz w nadchodzącym roku istnieje realna szansa na sporą rotację samochodów — podkreśla Maciej Janiszewski, dyrektor zarządzający KPI Sports Cars, importera aut marki Porsche.

Także Wojciech Drzewiecki, po spadku w 2009 r. sprzedaży aut dla firm, oczekuje odbicia w tym segmencie rynku. Uważa jednak, że zwiększenie zakupów przez firmy nie zrekompensuje dilerom mniejszej sprzedaży aut na cele prywatne.

— Oznacza to, że w ostateczności wynik tegoroczny będzie gorszy od ubiegłorocznego prawdopodobnie o 25-30 tys. aut — dodaje szef Samaru.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane