Ksiądz Richard Steel z kościoła w Kirkheaton w Wielkiej Brytanii pozyskał już 375 tys. funtów na remont świątyni, ale potrzebuje jeszcze 73 tys. Postanowił sięgnąć po pomoc do Biblii i skorzystać z inwestycyjnych zdolności swoich parafian.
Podczas nabożeństwa wyciągnął spod togi plik banknotów o nominale 10 funtów, rozdał pieniądze każdemu uczestnikowi i przypomniał przypowieść o talentach z Ewangelii św. Mateusza. Tam czytamy o tym, jak pewien człowiek przed wyjazdem przekazuje majątek (talenty - starożytna jednostka monetarna, równowartość 6 tys. drachm) ludziom, a po powrocie sprawdza czy udało im się go pomnożyć. Dwaj słudzy podwajają powierzone im środki, a trzeci nie robi z darem nic i sprowadza na siebie gniew zarządcy. Podobieństwo przestrzega przed "duchowym lenistwem" i marnowaniem darowanych przez Boga zdolności oraz możliwości.
Wierni z parafii księdza Steela mają czas do Wielkanocy na odpowiednie wykorzystanie środków, na przykład poprzez pieczenie i sprzedawanie ciasta lub mycie samochodów - 10 funtów może wystarczyć na zestaw do mycia aut. Pomysł spodobał się członkom parafii, więc kreatywny duchowny już osiągnął sukces, bo skłonił wiernych do działania na rzecz wspólnego dobra.
Przypowieść o talentach przeczytasz w Ewangelii św. Mateusza w rozdziale 25. Podajemy początek według przekładu Towarzystwa Biblijnego w Polsce.
"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny, o której Syn Człowieczy przyjdzie. Będzie bowiem tak jak z człowiekiem, który odjeżdżając, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. I dał jednemu pięć talentów, a drugiemu dwa, a trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. A ten, który wziął pięć talentów, zaraz poszedł, obracał nimi i zyskał dalsze pięć. Podobnie i ten, który wziął dwa, zyskał dalsze dwa. A ten, który wziął jeden, odszedł wykopał dół w ziemi i ukrył pieniądze pana swego."
