Personalni i księgowi żyją w osobnych światach? Nawet jeśli takie stwierdzenie jest na wyrost, między działami kadrowymi i finansowymi występują różnice kulturowe, które utrudniają komunikację i współpracę — wynika z badania Oracle obejmującego 1510 specjalistów ds. finansów i biznesu.
— Kadrowcy i finansiści mają odmienne, ale uzupełniające się umiejętności. Choć wcześniej z sobą nie współpracowali, teraz, w epoce stawiającej na kompetencje, musi się to zmienić — komentuje Donald Anderson, dyrektor ds. rozwoju biznesu i kompetencji w firmie Oracle.
71 proc. ankietowanych twierdzi, że ich działy koncentrują się na celach kwartalnych, zamiast na strategicznym rozwoju — ta krótkowzroczność również nie ułatwia im kooperacji. Rozwiązaniem mogą być systemy analizy danych — uważają respondenci. Problem w tym, że 49 proc. ekspertów nie umie używać narzędzi analitycznych do przewidywania wyników, a 81 proc. nie wie, jak podejmować decyzje na podstawie predykcji (algorytmy do prognozowania). Nie brakuje technologii, co nie znaczy, że obejmują one wszystkie działania z pogranicza finansów i HR. Jedna czwarta (25 proc.) uczestników sondażu używa sztucznej inteligencji (SI) głównie do identyfikowania pracowników planujących odejście, a co piąty (22 proc.) do odwzorowywania procesów rekrutacji. Nieco mniejszy odsetek korzysta z SI do przewidywania wydajności (18 proc.) i szukania tzw. talentów (15 proc.). W przyszłym roku 71 proc. pytanych chce stosować SI do przewidywania, jacy kandydaci będą najbardziej wydajni, i wyszukiwania najlepszych fachowców na podstawie analizy CV (70 proc.).
Jak znaleźć równowagę między atrakcyjnością warunków zatrudnienia a optymalizacją kosztów pracy? Jak kształtować politykę płacową i systemy motywacyjne? Komu i za co przyznawać nagrody i premie? To tylko niektóre zagadnienia, które powinny stać się obiektem wspólnego namysłu działów kadrowych i finansowych. Z pomocą przychodzą technologie SI. Odgrywają one coraz większą rolę w zarządzaniu kapitałem ludzkim, co potwierdza także badanie Sage. Dzieje się tak m.in. dlatego, że przedsiębiorstwa muszą wychodzić poza swoje granice, by skutecznie organizować relacje stałych pracowników firmy z zewnętrznymi: freelancerami, osobami zatrudnionymi w niepełnym wymiarze godzin i tymi, które pracują tylko przy konkretnym projekcie, a później realizują zlecenia dla innych biznesów.
— Sztuczna inteligencja i analizy predykcyjne uproszczą w najbliższym czasie rekrutacje, proponując pracodawcom kandydatów z pożądanymi umiejętnościami i osiągnięciami — uważa Cezary Karolczyk, specjalista od systemów kadrowo-płacowych w Sage. © Ⓟ