KSSE zabiega o 200 ha dodatkowych terenów
Zdaniem zarządu Katowickiej SSE, do września powinny zapaść decyzje, dotyczące poszerzenia obszaru strefy z 863 ha do ponad 1 tys. ha. Liczy on, że jeszcze w 2001 r. uda się zbyć w przetargach około 20 ha gruntów, a zadeklarowane inwestycje 4-5 firm osiągną pułap 30-50 mln zł. Dzięki temu zatrudnienie miałoby znaleźć 700-800 osób.
Zarząd Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, który ubiega się o wymianę części gruntów, należących do czterech podstref KSSE oraz poszerzenie ich obszaru o około 200 ha liczy, że decyzje w tej sprawie zapadną do września 2001 r.
Nowe tereny
Wymienione zostałyby tereny KSSE nieatrakcyjne gospodarczo lub zajęte przez infrastrukturę, m.in. 14,6 ha zostanie wyłączonych z podstrefy tyskiej, natomiast z jastrzębsko-żorskiej — 11,5 ha. W zamian, do KSSE zostaną włączone działki, stanowiące większą wartość dla potencjalnych inwestorów. Dodatkowo, strefa zabiega o poszerzenie jej terenu o prawie 200 ha. Jest to możliwe po likwidacji Mazowieckiej i Częstochowskiej SSE, po których pozostało 1,3 tys. ha obszaru.
— Według projektu, poszerzeniu mają ulec wszystkie podstrefy KSSE, z czego w pierwszym etapie tylko trzy, m.in. do sosnowiecko- -dąbrowskiej zostałoby włączone 71,7 ha, do jastrzębsko-żorskiej 40,7 ha, natomiast w Częstochowie — około 25 ha — mówi Piotr Wojaczek, prezes KSSE.
Pod zarząd KSSE zostaną również przekazane tereny w gminie i powiecie Rybnik, o łącznej powierzchni 29 ha.
Nie będzie podstrefy
Zarząd KSSE nie chce jednak utworzenia piątej podstrefy.
— Nie myślimy o powołaniu podstrefy rybnickiej z powodów ekonomiczno-organizacyjnych. Utworzenie odrębnego biura podstrefy wraz z jej zarządem byłoby dla nas zbyt dużym obciążeniem. Zarząd w obecnym składzie i kadra, którą posiadamy, zupełnie wystarczają do zarządzania KSSE, nawet w jej poszerzonym wymiarze — tłumaczy Piotr Wojaczek.
Obszary wokół Rybnika mają zostać włączone do jastrzębsko- -żorskiej podstrefy KSSE, która przekształciłaby się w jastrzębsko żorsko rybnicką podstrefę, choć jej pierwotna nazwa prawdopodobnie nie ulegnie zmianie.
— Tereny w Rybniku wymagają pewnego doinwestowania — trzeba zmodernizować drogę dojazdową. Warunkiem objęcia terenów strefą była deklaracja wybudowania tej drogi, ze strony władz Rybnika — dodaje Piotr Wojaczek.
W przeciwieństwie do pozostałych stref, które na wymianie skorzystają, uszczupleniu ulegnie w pierwszym etapie podstrefa tyska. Jej obszar, po wyłączeniu terenów zajętych przez infrastrukturę, zmniejszy się ze 143 do 136,3 ha. Przyczyną tej sytuacji jest obecnie brak w Tychach wolnych gminnych zasobów inwestycyjnych, które mogłyby zostać oddane pod zarząd KSSE.
Zarząd KSSE liczy, że w drugiej połowie lipca będą już gotowe materiały informacyjne, dotyczące oferty KSSE oraz nowych zasad inwestowania w niej.
— Od września ruszamy z silną kampanią promocyjną, mającą na celu informowanie i zainteresowanie inwestorów ofertą poszerzonej już prawdopodobnie KSSE — zapowiada Piotr Wojaczek.
W ciągu pięciu lat działalności KSSE organizowano średnio 12 przetargów rocznie. Wyjątkowo obfity był 2000 r., w którym aż 65 podmiotów otrzymało pozwolenie na działalność.
— Chcemy być przygotowani na organizowanie dużej liczby przetargów. W związku z opóźnieniem wydania stosownych przepisów, ostrożne szacunki mówią jednak o możliwości pozyskania do końca 2001 r. jedynie 4-5 inwestorów, którzy wydaliby na inwestycje 30-50 mln zł. Liczymy, że uda się zbyć około 20 ha gruntów — wylicza Piotr Wojaczek.
Obecnie w KSSE dominują firmy z branży motoryzacyjnej i budowlanej.
— Liczymy na pozyskanie podmiotów sektora nowych technologii, w tym informatycznych, telekomunikacyjnych, inżynierii materiałowej czy medycznych — tłumaczy Piotr Wojaczek.
Dobre warunki
Zdaniem prezesa Wojaczka, nowe warunki inwestowania w SSE, wynikające z ustawy o warunkach dopuszczalności i nadzorowaniu pomocy publicznej dla przedsiębiorstw oraz znowelizowanej ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych, nie ustępują starym.
— Według dotychczasowych zasad, inwestor do końca funkcjonowania KSSE, czyli do 2016 r., zobowiązany był do utrzymania zadeklarowanego poziomu zatrudnienia i nakładów inwestycyjnych pod rygorem utraty pozwolenia na prowadzenie działalności gospodarczej w SSE. W przypadku niedotrzymania tych warunków był zobligowany do zwrotu ulgi, naliczanej od momentu rozpoczęcia działalności firmy. Obecnie warunki, określone w zezwoleniu na prowadzenie działalności gospodarczej, mają być utrzymane tylko przez 5 lat. Firmy są więc mniej narażone na konsekwencje wahań koniunktury — zaznacza Piotr Wojaczek.
Minimalna wielkość nakładów w SSE wynosi obecnie 100 tys. EUR (około 340 tys. zł).
— Według pierwotnych zamierzeń miała ona wynosić 2 mln EUR (około 6,8 mln zł). Udało mi się jednak przekonać Ministerstwo Gospodarki, że byłoby to barierą, zwłaszcza dla firm sektora MSP — dodaje Piotr Wojaczek.
Różne branże
KSSE została założona w czerwcu 1996 r. Pierwszy przetarg, który wygrał General Motors, odbył się we wrześniu 1996 r. w gliwickiej podstrefie KSSE. Dotąd zadeklarowano tam 41 inwestycji, o wartości 2,842 mld zł, dzięki czemu utworzonych zostanie blisko 7,4 tys. miejsc pracy. Największym inwestorem, obok należącej do GM fabryki Opel Polska, są Zakłady Wyrobów Sanitarnych Silesia. Podstrefa tyska przyciągnęła natomiast 27 firm, które zadeklarowały nakłady wysokości 1,036 mld zł. Najliczniej reprezentowane są tam podmioty z branży motoryzacyjnej, budowlanej i komputerowej. W podstrefie sosnowiecko-dąbrowskiej ulokowały się głównie przedsiębiorstwa, produkujące dla potrzeb budownictwa oraz podmioty z branży przetwórstwa mięsnego, które mają zainwestować 0,74 mld zł. Podstrefa obejmuje także tereny w Częstochowie, gdzie firmy Berger i Guardian chcą wydać łącznie 0,5 mld zł. Natomiast ostatnia z podstref, jastrzębsko-żorska, przyciągnęła głównie podmioty z branży spożywczej, budowlanej oraz chemicznej. Wartość zadeklarowanych przez nie inwestycji wynosi 0,243 mld zł.


