W perspektywie budżetowej 2007-13 powstanie 16 wojewódzkich programów rozwoju regionalnego. Trwa debata nad podziałem prawie 16 mld EUR.
Rozważane są trzy warianty. Według pierwszego, obowiązującego obecnie, 80 proc. środków jest dzielonych między wszystkie regiony stosownie do liczby ludności. Pozostałe 20 proc. trafia do tych województw, w których poziom PKB na mieszkańca jest niższy niż 80 proc. średniej krajowej, i do tych, gdzie stopa bezrobocia w skali powiatów przewyższa 150 proc. średniej w kraju. Ten sposób rozdziału unijnych pieniędzy został w lutym zaproponowany przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.
W środę Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego opowiedziała się za zmianą algorytmu i przyjęciem wariantu III — 60 proc. wagi stanowi liczba ludności, pozostałe 40 proc. przypisanych jest regionalnemu PKB per capita.
Każdy w swoją stronę
W debacie o rozdziale funduszy do głosu dochodzą regionalne interesy.
— Wariant III wydaje się być korzystny dla województw o niskim poziomie PKB. A z obliczeń wynika, że województwo podlaskie i pozostałe województwa ze wschodniej Polski tracą na takim podziale — mówi Janusz Krzyżewski, marszałek województwa podlaskiego.
Zarząd województwa pod- laskiego sugerował, aby do wskaźników podziału środków włączyć wskaźnik powierzchni województwa.
— Doświadczenia pokazują, że preferowanie liczby mieszkańców województwa jako podstawy podziału funduszy nie skutkuje zmniejszeniem luki rozwojowej między regionami kraju — przekonuje Janusz Krzyżewski.
Z kolei Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego, zdecydowanie opowiada się za pozostawieniem dotychczasowego algorytmu. Obawia się też, że lobby ośmiu województw przeforsuje przyjęcie wariantu II, najbardziej niekorzystnego dla Mazowsza.
— Trzeba pamiętać, że Mazowsze to jeden z bardziej zróżnicowanych regionów w Polsce. Za wysoki PKB odpowiada Warszawa, pozostałe podregiony są na poziomie rozwoju zbliżonym do poziomu województw wschodnich —podkreśla Adam Struzik.
Daniel Owczarek, zastępca dyrektora departamentu polityki regionalnej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego, zwraca uwagę, że także wariant III jest niekorzystny dla najsilniejszych regionów.
— Najwięcej zyska na tym ściana wschodnia, która dodatkowo będzie korzystać z Programu Operacyjnego Polska Wschodnia i osobnego priorytetu w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. To łącznie ponad 7 mld EUR. Nasze województwo straci na tym kilkaset milionów EUR — podkreśla Daniel Owczarek.
Kompromis konieczny
Tomasz Nowakowski, wiceminister rozwoju regionalnego, zapewnia, że decyzja zostanie podjęta po szerokich konsultacjach społecznych.
— Nie ma mowy o żadnych zakulisowych ustaleniach. To jest naturalna walka regionów o pieniądze. Przyjmiemy rozwiązanie, które najbardziej będzie przyczyniać się do realizacji polityki spójności — twierdzi Tomasz Nowakowski.
Zapowiada, że Ministerstwo Rozwoju Regionalnego podejmie ostateczną decyzję w ciągu dwóch tygodni.