Kto jest panem Gibraltaru?

opublikowano: 12-07-2015, 23:43

Maleńki półwysep na południowym krańcu kontynentu będący pierwotnie miejscem czci religijnej, stał się z czasem symbolem brytyjskiego imperium. Dziś to nie tylko malutki garnizon wojskowy i ważny port handlowy, ale przede wszystkim bolesny cierń dla Hiszpanów pragnących odzyskać "Skałę". Spór o Brexit może być początkiem kolejnego rozdziału tej walki.

Geograficznie Gibraltar to niewielki skrawek ziemi na południu Półwyspu Iberyjskiego. Sąsiednia Cieśnina Gibraltarska stanowi naturalną granicę między Europą i Afryką. Dla starożytnych wystająca z morza skała, za którą rozciągał się Ocean Atlantycki, była końcem znanego świata. 

Wyświetl galerię [1/2]

Poczciwy makak na tle skały Gibraltarskiej.

Wikipedia / domena publiczna

Historycznie Gibraltar zawsze był miejscem o znaczeniu strategicznym, to na nim w 711 r. desantem wojsk arabskich rozpoczął się podbój półwyspu. Kastylijczycy odbili ostatecznie miasto dopiero siedem wieków później - w 1462 r. 

Anglicy pojawili się na Gibraltarze już w 1620 r., kiedy Hiszpanie pozwolili im używać portu jako bazy w wyprawach przeciwko piratom algierskim, którzy łupili Wyspy Brytyjskie. W kolejnych dziesięcioleciach Anglicy utrzymywali okresowo na cyplu swój garnizon na mocy porozumienia z Madrytem. Jednak kiedy współpraca przerodziła się w rywalizację postanowili go zdobyć.

W 1704 rozpoczęła się walka Londynu, w której celem było zdobycie skały o strategicznym znaczeniu. Dominację Wielkiej Brytanii nad Gibraltarem zatwierdził pokój utrechcki z 1713 roku. Późniejsze wysiłki Hiszpanów, podejmowane oblężenia, tylko umocniły angielski garnizon. Na mocy porozumień traktatu w Sewilli z 1729 roku, została ustalona strefa neutralna między brytyjskim obszarem Gibraltaru a hiszpańską miejscowością La Línea de la Concepción o długości 600 toises (ok. 1140 m) – szeroką na „więcej niż odległość dwóch strzałów armatnich między Hiszpanami a Brytyjczykami"

W XVIII, a szczególnie XIX wieku, niewielki garnizon coraz bardziej przypominał normalne miasto, choć stała obecność wojska nieustannie rzucała się w oczy. W 1830 roku rząd w Londynie zmienił status terytorium z Miasta i garnizonu Gibraltar w Królestwie Hiszpanii na Kolonię królewską Gibraltar. W 1857 roku utworzono miejską gazownię, w 1870 roku na Skałę doprowadzono linię telegraficzną, w 1897 roku Gibraltar na stałe został podłączony do sieci elektrycznej. 

Znaczenie strategiczne raz jeszcze ukazał Gibraltar w I wojnie światowej. Choć nie był główną areną walk, to z jego portu korzystały statki Ententy patrolujące Atlantyk i Morze Śródziemne. Wody Zatoki były miejscem formowania się konwojów alianckich, a niemieckie łodzie podwodne podkradały się do Cieśniny w poszukiwaniu celów. 9 listopada 1918 roku, dwa dni przed zawieszeniem broni, w pobliżu Przylądka Trafalgar niemiecka łódź podwodna zatopiła brytyjski okręt wojenny HMS Britannia.

Lata międzywojenne to czas rozwoju turystyki - nowego skarbu Gibraltaru. Wtedy to zaczęły przypływać tam statki wycieczkowe, a coraz popularniejsze podróże na Bliski Wschód i do Indii wymagały przystanku w tym malowniczym miejscu. W latach 30. miasto stało się schronieniem dla 10 tys uchodźców hiszpańskiej wojny domowej, co doprowadziło do znacznego przeludnienia. 

 Druga wojna światowa była dla Gibraltaru dużo bardziej bolesna. Londyn podjął decyzję o refortyfikacji miasta, a w skałach wydrążono 48 km tuneli. Kilkakrotnie było bombardowane przez lotnictwo włoskie i niemieckie, a nawet francuskie wierne kolaboracyjnemu rządowi. W tym czasie Brytyjczycy zmilitaryzowali półwysep każąc opuścić go ludności cywilnej, która powróciła pod koniec 1944 r.

Czasy powojenne to lata nieustannych sporów między Hiszpanią a Wielką Brytanią do przyszłość Gibraltaru, w których tym razem uczestniczyła również społeczność międzynarodowa. Szczególnie krytyczne było referendum o przyszłości przeprowadzone w 1967 r. Wtedy to za opcją brytyjską wypowiedziało się 12138 osób (99,64%), za hiszpańską 44 (0,36%), głosów nieważnych oddano 55. Wtedy to Hiszpania nie uznała wyników plebiscytu. Uchwalona w następstwie głosowania konstytucja miasta cementowała panowanie angielskie i wprowadzała 17 osobowy parlament. W odpowiedzi Hiszpania Franco zamknęła granicę, którą otwarto ponownie w 1982 r. 

Obecnie Gibraltar posiada status Kolonii Koronnej, dzięki czemu cieszy się szczególnymi uprawnieniami, zwłaszcza podatkowymi. Szczególnie upodobały sobie półwysep firmy bukmacherskie i e-hazardowe, które opodatkowane są symbolicznie 1% od przychodu osiągniętego poza granicami Kolonii. Nie istnieją tutaj podatki od zysków kapitałowych, spadków i darowizn, ani zysków z rachunków oszczędnościowych. Brak jest także podatku od sprzedaży i podatku VAT.

Na decyzję Brytyjczyków wyrażoną w referendum w sprawie opuszczenia Unii Europejskiej zareagował rząd w Madrycie deklarując ponowne zamknięcie granicy z Gibraltarem w razie opuszczenia przez Londyn Wspólnoty. Groźba jest wyraźnie słyszalna na Skale, bowiem rząd tego terytorium zebrał się na interwencyjnym posiedzeniu. Według The Independent w jego trakcie wyrażono kategoryczny sprzeciw wobec jakichkolwiek koncepcji hiszpańsko-brytyjskiego współrządzenia terytorium. Mimo to szef MSZ w Madrycie, Jose Manuel Garcia-Margallo, oficjalnie zapowiedział kroki w tym kierunku podkreślając, że nawet w razie wypracowania takiego porozumienia nad Skałą powinna powiewać Hiszpańska flaga.

Mimo sporów o dominację nad półwyspem, toczonych od starożytności, prawdziwymi dziedzicami skały Gibraltarskiej są magoty. Te sympatyczne małpy z rodziny makaków występują w Afryce Północnej, a do Iberii zostały sprowadzone prawdopodobnie przez Maurów. W 1610 historyk hiszpański Portillo pisał:

A teraz porozmawiajmy o innych żywych istotach, które żyją na tej skale, są to małpy, które można nazwać prawdziwymi jej posiadaczami od niepamiętnych czasów, a które żyją w większości na wschodnich stokach, gdzie dostęp jest niemal niemożliwy.

Obecnie skałę zamieszkuje 230 osobników żyjących w pięciu stadach. Najbardziej znane i skore do kontaktów z ludźmi jest stado zamieszkujące w Małpiej Kryjówce (ang. The Apes' Den) przy Wrotach Królowej (ang. Queen's Gate). Osobniki z tego stada potrafią nawet wskoczyć ludziom na ramiona. Trzeba uważać, aby ich nie rozdrażnić - małpy potrafią pogryźć lub boleśnie zadrapać. Pod żadnym pozorem nie należy och karmić - grozi za to kara 500 funtów. Małpy aż do 1991 roku (czyli roku wycofania się regularnej armii z Gibraltaru) były pod opieką wojska brytyjskiego. obecnie zajmuje się tym wydzielony oficer lokalnie formowanych oddziałów milicyjnych. Ma on za zadanie karmienie zwierząt, prowadzenie metryk urodzeń i śmierci oraz nadawanie im imion a także wszczepianie chipów. 

Jednym z powodów ustanowienia na początku XX wieku zorganizowanej ochrony stada była troska o morale załogi wojskowej. Wśród żołnierzy krążyła bowiem legenda, w myśl której obecność Brytyjczyków na półwyspie ma trwać dopóty, dopóki żyją na nim magoty. W roku 1942 (podczas II wojny światowej), gdy populacja zmalała do siedmiu osobników, brytyjski premier sir Winston Churchill nakazał, by ich liczbę natychmiast uzupełniono małpami z Algierii.

Dziś na Gibraltarze nie ma już brytyjskich wojsk, tylko wirtualne kasyna, a Royal Navy sporadycznie cumuje w porcie w przeciwieństwie do wielkich statków wycieczkowych. Nad skałą powiewa Union Jack, ale mieszkańcy miasta czują się bardziej Europejczykami niż poddanymi Królowej. A małpy wciąż, paradoksalnie, figlują nie zdając sobie sprawy, że są symbolem brytyjskiego imperium.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Kto jest panem Gibraltaru?