Przedsiębiorcy często nie wiedzą, czy realizowane przez nich projekty kwalifikują ich do niższej daniny za prace B+R. Te dylematy są rozstrzygane interpretacjami podatkowymi wydawanymi przez fiskusa. Przegląd najnowszych przygotowała firma doradcza Crido. Znalazło się w nim wiele rozstrzygnięć podjętych na korzyść przedsiębiorców, nie brakuje jednak zaskakujących odpowiedzi ze strony fiskusa. Z wydanej 21 września interpretacji wynika, że np. stworzenie platformy wspierającej procesy rekrutacji kwalifikuje się do ulgi B+R.

— Okazuje się, że takie branże jak HR również mogą być beneficjentami zachęty podatkowej — zwraca uwagę Urszula Uchmańska, menedżer w Crido.
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej (KIS) uznał, że opracowanie, testowanie i rozwijanie wspomnianej platformy, która usprawnia prowadzenie usług rekrutacyjnych, jest działalnością badawczo-rozwojową.
Działalność twórcza
Inne stanowisko dyrektora KIS — z 8 września — nie jest korzystne dla przedsiębiorców. Zgodnie z nim koszty działalności, która wspiera przedsięwzięcia B+R i proces reklamacji innowacyjnych wyrobów, nie są objęte ulgą podatkową.
— Producent systemów aluminiowych prowadził wiele projektów, których celem było stworzenie nowych i znacząco ulepszonych produktów i procesów. Obejmowały one — oprócz analiz, testów, certyfikacji nowych wyrobów — również bieżące czynności związane z działalnością B+R, w tym m.in. administracyjne i ewidencyjne. Wśród nich znalazły się również prace wspierające reklamację produktów opracowanych w ramach wspomnianej działalności. Prace te polegają na wprowadzaniu zmian na poziomie założeń technologicznych wyrobu i opracowaniu usprawnień, które będą wdrażane w kolejnych produktach — wyjaśnia Urszula Uchmańska.
Zdaniem dyrektora KIS opisane przez przedsiębiorcę czynności — wspierające działalność B+R i reklamację wyrobów — nie uprawniają go do skorzystania z ulgi B+R. Dlaczego? Bo nie są podejmowaną systematycznie działalnością twórczą, która obejmuje badania naukowe lub prace rozwojowe.
Kolejna interpretacja, wydana 1 września, też nie jest po myśli wnioskującej firmy.
— Przedsiębiorca musiał dostosować ustawienia linii technologicznej do produkcji włóknin. Chodziło o zachowanie jednorodności cech produktu wytwarzanego partiami. Zespół B+R na bieżąco koryguje parametry procesu produkcyjnego. Zdaniem dyrektora KIS prowadzenie takich czynności nie uprawnia przedsiębiorcy do skorzystania z odliczenia. Ich celem nie jest tworzenie i projektowanie nowych, zmienionych lub ulepszonych produktów, procesów czy usług, tylko dostosowanie ustawień linii technologicznej do odpowiedniego etapu produkcji — tłumaczy argumentację dyrektora KIS Urszula Uchmańska.
Inna decyzja skarbówki dotyczy stosowania mechanizmu IP Box. To zachęta podatkowa dla przedsiębiorców, którzy uzyskują dochody z praw własności intelektualnej. Mogą oni skorzystać z preferencyjnej stawki opodatkowania w wysokości 5 proc. Interpretacja z 21 września jest pozytywna dla przedstawicieli biznesu. Zgodnie z nią koszty komercjalizacji gry komputerowej mogą być objęte mechanizmem IP Box.
— Przedsiębiorca chciał ustalić, czy prawidłowo kwalifikuje wydatki związane ze wspomnianą komercjalizacją gry komputerowejdo kosztów uzyskania przychodu, który uprawnia go do skorzystania z zachęty podatkowej. Wśród nich były wydatki na marketing, prowadzenie strony internetowej, a także prowizje dla cyfrowych platform sprzedażowych — wylicza Urszula Uchmańska.
Dyrektor KIS uznał, że wspomniane wydatki mogą być uwzględnione w obliczaniu dochodu z kwalifikowanego IP.
Prawa i licencje
Interpretacja z 23 września dotyczy praw własności intelektualnej.
— Przedsiębiorca najpierw wytworzył oprogramowanie komputerowe, a potem sprzedał do niego prawa autorskie innej spółce. Ona udostępniła te prawa wspomnianemu przedsiębiorcy, aby mógł dalej rozwijać i modyfikować produkt. Dyrektor KIS ocenił, że przedsiębiorca, który ulepsza kwalifikowane prawa własności intelektualnej (IP), ale nie jest ich posiadaczem, nie może skorzystać z mechanizmu IP Box. Powód? Nie może zbyć tych praw, udzielić licencji na korzystanie z nich, a co za tym idzie — czerpać z nich dochodów — wyjaśnia Urszula Uchmańska.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy w wyniku prac powstanie nowe, autorskie prawo (np. nowy kod) do modyfikowanego programu komputerowego. Jeżeli przedsiębiorca uzyska z niego dochód, może liczyć na niższą daninę. Z innej interpretacji wydanej 23 września wynika, że sprzedaż usługi programistycznej nie daje prawa do skorzystania z IP Box.
— Przedsiębiorca świadczy usługi pozycjonowania stron internetowych. Do tego celu wykorzystuje program komputerowy stworzony przez przedstawicieli spółki zagranicznej. Wspomniany przedsiębiorca ma na niego licencję. Umożliwia ona udoskonalanie programu. Przedsiębiorca uważa, że dochody osiąga głównie z kwalifikowanych IP. Jego zdaniem są one uwzględnione w cenie sprzedaży usługi programistycznej — przytacza wyjaśnienia przedsiębiorcy Laura Kryczka, konsultant w Crido.
Dyrektor KIS stwierdził, że wnioskodawca, który ulepsza program komputerowy, powinien zbyć autorskie prawa majątkowe lub udzielić na nie licencję.
— W ramach usługi opisanej przez przedsiębiorcę nie są przenoszone żadne prawa do programu, nie są też udzielane licencje. Dlatego — zdaniem dyrektora KIS — wnioskodawca powinien opodatkowywać przychody ze wspomnianej działalności na zasadach ogólnych, bo nie uzyskuje dochodów z kwalifikowanych IP — wyjaśnia Laura Kryczka.
Jednak według niej taka argumentacja budzi wiele wątpliwości i nie odzwierciedla realiów rynkowych, w jakich działają przedstawiciele branży IT. Być może — jak podkreśla Laura Kryczka — stanowisko fiskusa wynika z tego, że przedsiębiorca nie przedstawił sprawy w sposób prosty i jasny. Również decyzja skarbówki z 21 września dotyczy stosowania mechanizmu IP Box. Wynika z niej, że opłata za korzystanie z aplikacji SaaS podlega odliczeniu. Polega ona na tym, że dany program komputerowy jest przechowywany na komputerach dostawcy, a jego funkcjonalności są udostępniane użytkownikom przez internet.
— Przedsiębiorca stworzył model SaaS. Zawarł umowę z klientem i świadczy mu usługi. Wspomniany przedsiębiorca jest jedynym właścicielem praw autorskich do tego programu. Ponadto nie zawiera umów licencyjnych — mówi Laura Kryczka.
Dyrektor KIS uznał, że osiągany przez przedsiębiorcę dochód z kwalifikowanego prawa własności intelektualnej — czyli opłata abonamentowa za korzystanie z aplikacji SaaS — jest uwzględniony w cenie sprzedaży usługi.