Kto się boi chińskiego wirusa?

  • Marek Rogalski
opublikowano: 21-01-2020, 10:33

Widoczne jest lekkie podbicie ryzyka po informacjach o czterech ofiarach śmiertelnych koronowirusa w Chinach, oraz stwierdzenia pojedynczych przypadków zakażenia w Tajlandii, Korei Południowej i Japonii – o tym, że sytuacja jest poważna świadczy komunikat WHO.

W gronie zyskujących walut są dzisiaj jen i frank, a za nimi plasuje się USD - nie są to jednak jakieś znaczące zmiany. W defensywie znalazły się waluty Antypodów (AUD i NZD), a najsłabszą walutą jest chiński juan (CNH) – to dowód na to, że rynek zaczyna się obawiać, że chiński wirus mógłby zaszkodzić głównie azjatyckiej gospodarce (choć to wszystko może być na wyrost). 

Stabilne jest euro po tym, jak prezydenci USA i Francji zawarli rozejm w temacie tzw. podatku cyfrowego (sprawa ma być ponownie przepracowana do końca roku), wstrzymane będą też inne działania ograniczające wzajemny handel. Większych zmian nie widać też na funcie, który wczoraj po południu odreagował wcześniejszą przecenę wywołaną słowami szefa resortu skarbu, który dał do zrozumienia, że Wielka Brytania nie będzie respektować unijnego prawa po brexicie, eskalując tym samym obawy, co do tego, jak będą wyglądać wzajemne relacje. Słowa te próbował nieco tonować premier Johnson, chociaż i on dał do zrozumienia, że Wielka Brytania będzie chciała wypracować dość luźny model relacji z UE.

Z twardych faktów makro, to nad ranem zakończyło się posiedzenie Banku Japonii. Zgodnie z oczekiwaniami parametry polityki makro nie uległy zmianie, choć decyzja nie była jednomyślna (7-2). BOJ zdecydował się natomiast na podniesienie w górę prognoz wzrostu gospodarczego na nadchodzący rok fiskalny (od kwietnia) do 0,9 proc. z 0,7 proc. szacowanych wcześniej. Informacje te nie są jednak zaskoczeniem i nie miały większego wpływu na zachowanie się jena.

OKIEM ANALITYKA

Właściwa odpowiedź brzmi – my wszyscy, gdyż w najbardziej skrajnym przypadku może przybrać on rozmiary pandemii, której skutki dla globalnej gospodarki mogą okazać się znaczące. Zwłaszcza, że informacje pojawiły się w szczycie sezonu turystycznego w Azji i przed obchodami chińskiego Nowego Roku, które rozpoczną się już za cztery dni – czyli w momencie zwiększonej migracji ludności, co tylko może pogorszyć sprawę. Nie wchodząc bardziej w szczegóły, warto zwrócić uwagę na jedną ważną rzecz – kolejne informacje o koronawirusie mogą być dla globalnych rynków zapalnikiem do większej korekty, która do tej pory nie nadchodziła. Po tym jak w zeszłym tygodniu doszło do podpisania umowy handlowej pomiędzy USA, a Chinami, inwestorzy zdawali się szukać kolejnych impulsów, punktów zaczepienia do kontynuacji pozytywnego trendu. To im się na razie nie udało.

24098342-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Kryptonewsy
Newsletter dla wszystkich, którzy interesują się kryptowalutami, ich wydobyciem i technologią blockchain.
ZAPISZ MNIE
Kryptonewsy
autor: Karolina Wysota
Wysyłany raz w miesiącu
Karolina Wysota
Newsletter dla wszystkich, którzy interesują się kryptowalutami, ich wydobyciem i technologią blockchain.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Wtorek pokazuje, że rynki zaczynają przechodzić w tryb risk-off, chociaż na razie bez większego przekonania. W takiej sytuacji nieraz warto bardziej popatrzeć na wykresy, chociażby przytaczany od kilku dni USDJPY ze wskazaniem na korektę. Długoterminowa linia trendu spadkowego przy 110,25 pozostaje niepokonana, a para walutowa zawróciła dzisiaj poniżej 110,00. Niemniej poważnym sygnałem będzie dopiero zejście poniżej 109,70.

 Perspektywa eskalacji obaw związanych z wirusem prowokuje do mocniejszej korekty na chińskim juanie, ale i też walutach Antypodów. W kontekście zaplanowanego za dwa tygodnie posiedzenia RBA pod większą presją może znaleźć się dolar australijski (teoretycznie bank centralny dostał kolejny argument do cięcia stóp poza pożarami). Na wykresie USDCNH mocne opory to 6,9250 i 6,95. W przypadku AUDUSD naruszenie dołka z przed dwóch tygodni przy 0,6847 otwiera drogę do wyciągnięcia fali spadkowej do listopadowego minimum przy 0,6750.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu