Kto zapłaci za wypadek w pracy

opublikowano: 27-08-2017, 22:00

Odpowiedzialność za niebezpieczne zdarzenie często ponosi nie pracodawca, ale kierownik.

Do tragedii doszło w ostatni czwartek w miejscowości Bielawy w województwie kujawsko-pomorskim. Kruszywo przygniotło kabinę koparki, w której znajdował się operator. Mężczyzna zginął na miejscu. Takich informacji w mediach jest bardzo dużo. Tylko w ubiegłym roku zgłoszono w Polsce ponad 87 tys. wypadków przy pracy. To średnio ponad 238 dziennie. W ich wyniku 239 osób straciło życie — podaje GUS. Branżami najwyższego ryzyka w 1016 r. okazały się: przetwórstwo przemysłowe (prawie 29 tys. zdarzeń) oraz handel i naprawa samochodów (ponad 11 tys.). Najmniej takich incydentów odnotowano w pozostałej działalności usługowej (449) oraz informacji i komunikacji (539). Najczęstszym powodem wypadków było nieprawidłowe zachowanie pracownika (60 proc.). Na kolejnej pozycji znalazł się niewłaściwy stan czynnika materialnego, czyli np. maszyn i narzędzi (8 proc.). Za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie, które — po pierwsze — zostało wywołane przyczyną zewnętrzną, po drugie — spowodowało uraz lub śmierć, a po trzecie — nastąpiło w związku z pracą. Określenie „w związku z pracą” oznacza zaś incydent, który nastąpił podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności czy poleceń przełożonychalbo czynności realizowanych na rzecz pracodawcy. Ważne zastrzeżenie: nie każdy uraz, jakiego zatrudniony dozna w czasie pełnienia obowiązków służbowych, można uznać za skutek wypadku przy pracy. Wyobraźmy sobie zawodowego kierowcę, który zboczył z wyznaczonej przez przełożonych trasy, by załatwić sprawę prywatną — i właśnie wtedy doszło do tragedii. Takie zdarzenie nie kwalifikuje się jako wypadek przy pracy. Dotykamy w tym momencie ważnej kwestii — kto odpowiada za wypadek? Zwykle wskazuje się pracodawcę, bo to na nim spoczywa sankcjonowany przez Kodeks karny obowiązek zapewnienia pracownikom odpowiednich warunków pracy. Michał Buna z kancelarii Gardocki i Partnerzy Adwokaci i Radcowie Prawni podkreśla, że zagadnienie jest bardziej skomplikowane. Podaje przykład kierownika budowy, który zapomniał o nadzorowaniu prac lub zapewnieniu zapór przy wykonaniu wykopu. — Podmiotem pociągniętym do odpowiedzialności może być pracodawca. Warto jednak wiedzieć, że obowiązek zapewnienia odpowiednich warunków pracy równie często dotyczy kadry kierowniczej. Chodzi o osoby, które pracodawca upoważnił do kierowania pracownikami lub pełnią funkcje kontrolne i nadzorcze z dziedziny bezpieczeństwa i higieny pracy — tłumaczy Michał Buna. Upoważnienie to nie musi być wyrażone w żadnej szczególnej formie — wynika z objęcia tej roli przez danego specjalistę lub menedżera.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Kto zapłaci za wypadek w pracy