Ktoś zamówił budzenie

opublikowano: 01-10-2012, 00:00

Skoro historia nauczycielką życia, to podczas sobotniego pochodu prawicy trudno było uniknąć wrażenia déja vu.

Sześć lat temu również Traktem Królewskim przemaszerowała żądna władzy wielotysięczna opozycja. Jedynie hasło brzmiało wtedy ciut inaczej — nie „Obudź się Polsko”, lecz „Tu jest Polska”. Zestresowany porażką wyborczą Donald Tusk adresował prawdę Platformy Obywatelskiej do braci Kaczyńskich, prezydenta Lecha i premiera Jarosława. Różnica polega na tym, że wtedy rządzące Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało kontrwiec przed Pałacem Kultury i Nauki. Ba, po mieście krążył jeszcze pochód Ligi Polskich Rodzin. Dzisiaj władza ufna w siłę koalicyjnych głosów ogranicza polityczną konfrontację do sali sejmowej.

W końcu po to mamy struktury demokratyczne, a wybory odbyły się dopiero rok temu. Układ sił w parlamencie wieszczy stabilność władzy aż do roku 2015. Koalicja interesów PO z PSL będzie trwała do ostatniej kropli poselskiej krwi, na dodatek prezydent zawsze rozepnie parasol — zatem wszelkie podchody konstytucyjne są z góry skazane na niepowodzenie. Dlatego próba wymiany szefa rządu w trybie tzw. konstruktywnego wotum nieufności to żart, bez względu na osobę iluzorycznego premiera pozaparlamentarnego. Sześć lat temu wszystko wyglądało jednak podobnie, od przypomnianych manifestacji musiał upłynąć cały rok, ale w końcu Sejm zgodnie skrócił swoją kadencję.

Na początku listy rządowych zbrodni Jarosław Kaczyński wymienił w sobotę „aferę taśmową”. Zawsze robi nam się miło, że ktoś pamięta publikację „PB”, która wysadziła jednego ministra i tąpnęła rządem. Na końcu listy prezes PiS umieścił jednak ostatnie smoleńskie ekshumacje. No cóż, ujawniając w lipcu mechanizmy spółek skarbu państwa o tak szerokim kontekście taśm naprawdę nie myśleliśmy…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu