Zwolnienia - według zapowiedzi rządu w Hawanie - rozpoczną się natychmiast i potrwają do połowy 2011 r. Mają pomóc wyjść krajowi z gospodarczej zapaści.

Nawet Fidel Castro przyznał, że komunizm się nie sprawdził.
None
Państwo ma potem zatrudniać ludzi tylko tam, gdzie jest to nieodzowne: w dużych gospodarstwach rolnych, budownictwie, niektórych gałęziach przemysłu, siłach porządkowych i szkolnictwie. Castro zapowiedział też zerwanie ze sztucznym utrzymywaniem wysokości pensji, które wkrótce mają być "odpowiednie do rezultatów" pracy.