Kubica wykręcił Orlenowi rekord

Paliwowy koncern pochwalił się m.in. rekordowym wynikiem w detalu, czyli osiągniętym przez stacje benzynowe. To efekt Roberta Kubicy, wyjaśnia zarząd

Miało być dobrze, wyszło dobrze, można sprzedać — taki wniosek płynie z komentarzy, które można było wczoraj usłyszeć po publikacji wyników finansowych przez PKN Orlen, koncern paliwowy kontrolowany przez państwo. Komentarz inwestorów giełdowych był jednoznaczny: kurs akcji spadł o ponad 4 proc.

Wyświetl galerię [1/2]

Robert Kubica

XPB/Press Association Images/FORUM

— Spadek oznacza, że inwestorzy realizują zyski. Wyniki przedstawione w raporcie są bardzo dobre i zgodne z oczekiwaniami rynku. Nie widzę w nich niespodzianek — ocenia Kamil Kliszcz, analityk Domu Maklerskiego mBanku.

Impuls dla sprzedaży

Jedna z ważniejszych pozycji w orlenowskim rachunku zysków i strat, czyli skorygowana EBITDA wg LIFO (chodzi o zysk operacyjny powiększony o amortyzację i uwzględniającywartość zapasów) wyniosła w trzecim kwartale 3,17 mld zł. To o 0,4 proc. więcej niż średnia prognoz analityków wyliczona przez Polską Agencję Prasową. Ta średnia wynosiła 3,015 mld zł. To też o 800 mln zł więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Orlen podkreślił przy tym, że za wyższym wynikiem EBITDA stoi rekordowy przerób ropy i wzrost wolumenu sprzedaży paliw o 3 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem. Rekord pobił też segment detaliczny Orlenu, czyli sieć stacji paliw. Jego wynik EBITDA według LIFO wyniósł 925 mln zł, a to o ponad 200 mln więcej niż przed rokiem. Zbigniew Leszczyński, wiceprezes Orlenu odpowiedzialny za rozwój, rekord w detalu powiązał z polityką sponsoringową i reklamową Orlenu, a zwłaszcza ze współpracą z Robertem Kubicą, rajdowcem i kierowcą wyścigowym, oraz z Formułą 1.

— Współpraca z Robertem Kubicą owocuje wzrostem sprzedaży na stacjach. Mamy dane, które wskazują, że co szósty kierowca częściej korzysta z naszych stacji, właśnie ze względu na tę współpracę — podkreśla Zbigniew Leszczyński.

Dlatego, jak wskazuje Zbigniew Leszczyński, współpraca z Formułą 1 będzie kontynuowana.

Czas na globalną markę

Wydatków reklamowych będzie więcej, ponieważ Orlen rusza z kampanią w Czechach i w Niemczech. Kampania ma zwiększyć rozpoznawalność marki polskiego koncernu i uczynić z niej markę globalną. Na początek logo Orlenu będzie figurować obok marek Star w Niemczech i Benzina w Czechach, a docelowo je zastąpi. Kiedy? — Najszybciej jak się da — mówi Zbigniew Leszczyński.

— Skoro Orlen tak mocno wszedł w marketing międzynarodowy i zainwestował pieniądze w Formułę 1, to plan budowy marki międzynarodowej jest naturalną konsekwencją — uważa Kamil Kliszcz.

Analityk przypomina jednak, że Orlen próbował już w Niemczech szczęścia z marką Orlen. Wtedy nie wyszło.

— Teraz Orlen działa na większą skalę, może to jest dobry moment. Nie ulega wątpliwości, że utrzymywanie kilku różnych marek jest nieefektywne — uważa Kamil Kliszcz.

Fuzja w przyszłym roku?

Flagowym projektem Orlenu jest teraz przejęcie Lotosu, „siostrzanej” firmy z Gdańska, też kontrolowanej przez państwo. Zgodę na transakcję musi jednak wydać Komisja Europejska, która ogłosiła niedawno, że potrzebuje danych do pogłębionych analiz. Zastosowała procedurę „stop the clock”, czyli wstrzymała bieg procesu, a Orlen ma w tym czasie przygotować potrzebne Komisji dane.

— Od początku wskazywaliśmy, że będzie to skomplikowany proces, choć może nie wiedzieliśmy, że aż tak. Liczymy, że do końca pierwszego kwartału 2020 r. Komisja ustosunkuje się do naszych propozycji tzw. środków zaradczych [czyli np. sprzedaży części stacji paliw — red.] — mówi Wiesław Protasewicz, wiceprezes Orlenu ds. finansowych.

Przekonuje, że Orlen zakończy transakcję zgodnie z harmonogramem, najprawdopodobniej w przyszłym roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu