KUJAWY GONIĄ RESZTĘ KRAJU
Jesienny raport o wynagrodzeniach i benefitach Neumann Management Institute
SIŁA POŻYCZKI: Paweł Dziechciarz z NMI twierdzi, że skuteczną metodą zmniejszania fluktuacji są preferencyjne kredyty dla menedżerów. Pod tym względem dominują firmy z Kujaw. fot. GK
Z jesiennego raportu o wynagrodzeniach i benefitach, przeprowadzonego przez Neumann Management Institute, wynika, że firmy z terenu Kujaw — pod względem płac dla menedżerów — doganiają spółki z południa i północy naszego kraju. Liderem pozostaje Warszawa, a na kolejnych miejscach znajdują się Wielkopolska i Dolny Śląsk.
Neumann Management Institute (NMI) od pięciu lat prowadzi syndykatowe badania wynagrodzeń i benefitów w polskich firmach. W jesiennej edycji, prowadzonej od września do listopada 1999 roku, wzięło udział 346 przedsiębiorstw. W sumie przebadano 350 stanowisk pracy.
Halina Frańczak, marketing i communications manager w Neumann Consulting Group (NCG), informuje, że w badaniach brały udział jedynie te firmy, które „odczuwają potrzebę stosowania takiego narzędzia zarządzania zasobami ludzkimi, jakim są raporty o wynagrodzeniach i benefitach”.
— W raporcie nie są uwzględniane ani przedsiębiorstwa państwowe, ani służby publiczne. Są natomiast mocno reprezentowane takie sektory, jak farmacja, informatyka, telekomunikacja czy FMCG — dodaje Halina Frańczak.
W raporcie płacowym badano wynagrodzenia miesięczne, składające się zarówno z części stałej, jak i ruchomej. Kadry firm podzielono na trzy kategorie: samodzielnych specjalistów, kierowników i dyrektorów. Badaniem nie zostali objęci prezesi i dyrektorzy generalni.
Wschód dopiero rokuje
Swój projekt NMI przeprowadził w większości regionów naszego kraju. Brano pod uwagę te obszary, które znajdują się w fazie szybkiego rozwoju. Niestety, w badaniu generalnie nie uwzględniono firm znajdujących się na tzw. ścianie wschodniej.
— Na wschodzie są pewne ośrodki, które rokują nadzieję (np. Rzeszów), że wezmą udział w tym projekcie. Na razie jednak wschód Polski jest swego rodzaju białą plamą — tłumaczy Halina Frańczak.
Badane tereny podzielono na sześć regionów: Warszawę, Wielkopolskę (Poznań i okoliczne ośrodki), Dolny Śląsk (głównie Wrocław i Opole), Kujawy (Włocławek, Toruń i Bydgoszcz), region południowy (Kraków, Bielsko-Biała i Katowice) i region północny (środkowe i wschodnie Wybrzeże).
Pościg z Kujaw
— Patrząc na wyniki badań dotyczące wynagrodzeń, te sześć regionów można podzielić na trzy grupy. Pierwszą stanowi Warszawa. To jest zdecydowany lider pod względem wysokości płac. W stolicy obserwujemy z jednej strony stałą podaż specjalistycznych i menedżerskich kadr, a z drugiej — szybko rosnący popyt — mówi Paweł Dziechciarz, szef działu analiz NMI.
Drugą grupę najlepiej płacących przedsiębiorstw stanowią firmy z Wielkopolski i Dolnego Śląska.
— W ciągu ostatnich dwóch lat dolnośląskie firmy podwyższyły wynagrodzenia do poziomu wielkopolskiego. Wcześniej firmy z tego regionu płaciły podobnie jak na Wybrzeżu czy południu Polski — tłumaczy Paweł Dziechciarz.
Halina Frańczak twierdzi, że może tak się dziać z trzech powodów. Po pierwsze, zarządy dolnośląskich firm spostrzegły, że ludzie zaczynają odchodzić do firm np. z nieodległej Wielkopolski, więc podniosły płace, aby zatrzymać fluktuację. Drugim powodem mogła być budowa działów sprzedaży w tamtejszych przedsiębiorstwach. By ściągnąć najlepszych ludzi, trzeba było więcej wyłożyć z firmowej kasy. Efekt był bardzo dobry. Firmom tym zaczęła rosnąć sprzedaż, dlatego mogły podnieść płace innym grupom specjalistycznym i menedżerskim. Wreszcie trzecim powodem może być rosnąca liczba inwestycji zagranicznych, szczególnie niemieckich, na Dolnym Śląsku.
Trzecią grupę regionów stanowią południe, północ i Kujawy. Do niedawna było jeszcze tak, że te dwa pierwsze — mimo oddalenia geograficznego — płaciły podobnie, natomiast dość daleko za nimi pozostawały Kujawy. Eksperci z NMI zaważyli, że w ostatnim czasie Kujawy zaczęły dorównywać przedsiębiorstwom zarówno z Wybrzeża jak i południa kraju.
— Wytłumaczenie takiej tendencji nie jest jednoznaczne. Z jednej strony można założyć, że firmy z Bydgoszczy, Torunia i Włocławka zaczęły lepiej płacić. Z drugiej strony, mogło nastąpić wyhamowanie wzrostu wynagrodzeń na południu i na północy Polski. Nie ma co ukrywać, że to nie był dobry rok dla polskiej gospodarki — opowiada Halina Frańczak.
Śląsk się szkoli
NMI przeprowadził również badania dotyczące dodatkowych benefitów, takich jak samochód służbowy, telefon komórkowy, szkolenia zawodowe czy pożyczki na preferencyjnych warunkach. Z sondażu wynika, że w szkoleniach dominują firmy z Dolnego Śląska. Zaraz za nimi plasują się firmy warszawskie. Interesujący jest fakt, że w tej materii spółki z Kujaw przewyższają przedsiębiorstwa z południa i północy kraju.
Poznań nie pożycza
Ciekawe są także dane dotyczące pożyczek dla pracowników na preferencyjnych warunkach. Okazuje się, że z takiego narzędzia praktycznie nie korzystają spółki z Wielkopolski. Równie interesująca jest wiadomość, że pod tym względem firmy z Kujaw są absolutnym liderem, wyprzedzając nawet Warszawę.