Kukuła zwiększa jedzeniowe moce

Producent diety pudełkowej kończy rozbudowę zakładu i oferuje kolejne diety. Dożywi w klubach fitness i automatach.

Posiłki w pudełkach dostarczano klientom do domów i biur. To już za mało. Kukuła Healthy Food wkracza też ze swoimi posiłkami do klubów fitness i maszyn vendingowych.

Jakub Kukuła, twórca Kukuła Healthy Food, wychował się w Niemczech, i
to tam został trenerem personalnym i specjalistą ds. żywienia. Trenując swoich
podopiecznych pomagał nie tylko przy ćwiczeniach, ale także odpowiednio
dopasowaną dietą.
Zobacz więcej

TRENING I DIETA:

Jakub Kukuła, twórca Kukuła Healthy Food, wychował się w Niemczech, i to tam został trenerem personalnym i specjalistą ds. żywienia. Trenując swoich podopiecznych pomagał nie tylko przy ćwiczeniach, ale także odpowiednio dopasowaną dietą. Fot. Marek Wiśniewski

— Początkowo klientami diet pudełkowych były osoby chore lub pragnące szybko zrzucić zbędne kilogramy. Następnie doszły do nich osoby aktywne. Dziś natomiast coraz więcej klientów to ludzie bez szczególnych problemów zdrowotnych, którzy szanują swój czas oraz są świadomi, jak duży wpływ na funkcjonowanie organizmu ma odżywianie. Część z nich zamówi zestawy na cały dzień, ale część może chcieć zjeść po prostu jeden konkretny posiłek i do nich też chcemy trafić — mówi Jakub Kukuła, właściciel Kukuła Healthy Food.

Kateringiem dietetycznym zajął się w 2015 r., więc doświadczył wielkiego wysypu takich firm, który nastąpił około 2016 r.

— Diety pudełkowe zaczęło wówczas oferować coraz więcej różnych podmiotów — i świeżo powstających stricte pod tym kątem, i restauracji budujących kolejną nogę biznesu. Restauracje ograniczają się jednak zazwyczaj do obsługi danego miasta, graczy naprawdę ogólnopolskich jest mało — informuje Jakub Kukuła.

Jego zdaniem, zapanowało poczucie, że ten rynek to okazja na zarobienie szybkich i dużych pieniędzy, co nie jest prawdą.

— Oczywiście można na siłę optymalizować koszty produkcji, ale to odbija się na jakości posiłków, co psuje rynek. Klient, który zniechęci się takim słabym produktem, nie będzie chciał z niego korzystać również u innych producentów. Wydawanie zestawów kateringowych jest wbrew pozorom bardzo ciężkim zadaniem. Najnowsza technologia nie zastąpi w tym przypadku rąk doświadczonych kucharzy i pakowaczy — twierdzi Jakub Kukuła.

Przyznaje jednak, że na razie branży więcej klientów przybywa niż ubywa.

— To oczywiście kwestia bogacenia się społeczeństwa, ale też wyceniania własnego czasu przeznaczanego na przygotowywanie posiłków. Cena wciąż jest barierą, ale coraz mniejszą. Powstaje przestrzeń na dodawanie różnych droższych diet — ruszamy na przykład z opcją VIP, w której będą np. przegrzebki — mówi Jakub Kukuła.

Przez ostatni rok budował zakład z prawdziwego zdarzenia i przebudowywał firmę. Inwestycja w produkcję pochłonęła2,5 mln zł. Zeszłoroczne przychody to około 10 mln zł.

— Po rozbudowie mocy ten rok będzie przełomowy — skupiamy się na sprzedaży i marketingu, a więc prawdziwej ekspansji — dodaje Jakub Kukuła.

Pytany o dopuszczenie do firmy inwestorów finansowych czy branżowych zaznacza, że to jeszcze nie ten moment.

— Rynek oczywiście będzie się konsolidował, nie ma tu miejsca na więcej niż jednego silnego ogólnopolskiego gracza i dosłownie kilku mniejszych, ale to wymaga czasu — ucina twórca Kukuła Healthy Food.

Przed końcem roku właśnie na tym rynku nastąpiła pierwsza większa transakcja. W rynkowego lidera, czyli Maczfit, zainwestował fundusz Resource Partners. Nowy właściciel będzie miał 70 proc. firmy i od razu na łamach „PB” zapowiedział, że będzie dalej przejmował.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Kukuła zwiększa jedzeniowe moce