Kulisy zarządzania „przedsiębiorstwem” Wikipedia

Rada spotyka się co najmniej trzy razy w roku - w San Francisco, Berlinie i mieście, w którym organizowana jest Wikimania. Wirtualne posiedzenia odbywają się minimum raz w miesiącu. Prof. Dariusz Jemielniak pokazuje system zarządzania Wikipedią.

ŁUKASZ OSTRUSZKA: Wyobraźmy sobie taką sytuację. Profesor na uczelni zabrania studentom umieszczania cytatów z Wikipedii. Albo szef nie zgadza się, żeby w prezentacji wykorzystywać i wymieniać Wikipedię. Mówią, że to mało wiarygodne źródło. Jak można się obronić przed takimi zarzutami? 

Zobacz więcej

Profesor Dariusz Jemielniak

Wikimedia Foundation / Victor Grigas CC-BY-SA 3.0

PROF. DARIUSZ JEMIELNIAK*: Jak ktoś ma usztywnionego profesora lub pracodawcę, to nic na to nie poradzimy. Warto jednak z takimi osobami rozmawiać i tłumaczyć im, że skoro ktoś używa tego źródła, to jest obowiązkiem podanie tego źródła, a nie udawanie, że tego się nie robi. Wikipedia jest świetnym narzędziem do rozpoczęcia poszukiwań, bo tam są źródła pierwotne, dzięki którym można przeczytać oryginalne teksty. To duża przewaga Wikipedii nad tradycyjnymi encyklopediami. Jest także zazwyczaj dosyć wyważona z różnych punktów widzenia. Wreszcie warto podkreślić, że Wikipedia jest bardzo wiarygodnym źródłem, na co wskazują liczne badania. Istnieją nawet takie badania, które pokazują, że studenci medycy uczący się także z Wikipedii mają lepsze wyniki niż ich znajomi, którzy uczyli się wyłącznie w tradycyjny sposób.  

Skąd wzięło się Pana zainteresowanie Wikipedią? 

To był czysty przypadek. Zacząłem edytować Wikipedię, ale stwierdziłem, że zajmuje mi to zbyt dużo czasu, więc postanowiłem połączyć edytowanie z projektem badawczym. Połączyłem więc hobby z pracą naukową z dosyć dobrym skutkiem, bo udało mi się opracować pierwszą na świecie etnografię Wikipedii. Dziwię się naukowcom, którzy nie badają Wikipedii. To fascynujący temat i zawsze można coś nowego odkryć, a obszar ten jest ciągle bardzo słabo zagospodarowany, w przeciwieństwie do tych, które są badane od lat. 

Pamięta Pan profesor swój pierwszy artykuł? 

O ile mnie pamięć nie myli, ponieważ założyłem największy w Polsce internetowy słownik ling.pl, to napisałem o nim notkę na Wikipedię, ale społeczność odrzuciła artykuł. Zacząłem się zatem interesować dlaczego tak się stało. Przeanalizowałem wszystko, zrozumiałem lepiej reguły i zaciekawiłem się.  

Wikipedia odrzucając Pana pracę pozyskała jednocześnie człowieka oddanego tej idei.  

Wiele osób przechodzi taką drogę. Można się obrażać, albo próbować zrozumieć dlaczego coś się stało. Trzeba poznać system. Wbrew pozorom, Wikipedia ma naprawdę fenomenalne zasady, dopasowane do tego, że redaguje ją zbiór anonimowych osób, ale nie są intuicyjne. 

Wchodzi Pan w skład grupy zarządzającej Wikipedią w skali globalnej. Kto jeszcze do niej należy? 

Jestem członkiem 10-osobowej rady powierniczej, czyli odpowiednika rady nadzorczej. Sprawuje ona nadzór nad zarządem Wikipedii i wyznacza dyrektora wykonawczego, ustala wynagrodzenie tej osoby, odwołuje w razie potrzeby, a także oczywiście wskazuje kierunki strategicznego rozwoju i priorytety. To grono osób z całego świata. W skład tej grupy wchodzi również oczywiście Jimmy Wales, czyli twórca Wikipedii. Mamy teraz wakat na jedno miejsce.  

Jak wygląda procedura obsadzania takiego wakatu? 

Procedura jest niezwykle złożona, bo potrzebujemy specjalistów i specjalistek na konkretne miejsce. Proces jest szeroko zakrojony i szukamy zwykle kogoś, kto ma znajomość open source, dużych ruchów społecznych, a także posiada doświadczenie specjalistyczne, np. w finansach. Ostatnio odeszła od nas członkini, która jest odpowiedzialna za finanse w zarządzie Quora, więc są to ludzie z pierwszej ligi biznesu. Jest z nami przecież choćby Raju Narisetti, były szef całej grupy Gizmodo. Wcześniej pracowałem też choćby z Guyem Kawasaki, wieloletnim twórcą strategii brandingowej Apple i autorem koncepcji „ewangelizmu” w marketingu, czy z jednym z członków zarządu Wordpressa. 

Czyli w radzie nadzorczej może być osoba spoza społeczności wikipedystów? 

Takim przykładem obecnie jest właśnie Narisetti, który nie jest czynnie związany z Wikipedią, ale jest prostu światowej klasy menedżerem z rynku mediów.  

Czy członkowie rady sprawują swoje funkcje społecznie? 

Dokładnie tak, to społeczna funkcja. Nie pobieramy wynagrodzeń. W przypadku NGO-sów w USA to nie jest rzadkością, choć faktycznie jest niespotykane w górnej setce najpopularniejszych serwisów internetowych świata.   

Zastanawiam się czy spotykacie się w realu, czy może wirtualnie. Zabierze nas Pan za kulisy? 

Spotkania wirtualne odbywają się nie rzadziej niż raz w miesiącu, natomiast w realu, fizycznie spotykamy się trzy razy w roku - raz w San Francisco, raz w Berlinie i raz w dowolnym mieście, w którym organizowania jest Wikimania, czyli doroczna konferencja fundacji. W tym roku był to Kapsztad.  

W jakich przypadkach musicie reagować? 

Nie mogę zdradzać konkretów, ale podam pewne hipotetyczne przykłady. Na pewno zorganizowalibyśmy nadzwyczajne spotkanie rady, gdyby nagle, gwałtownie spadło zadowolenie pracowników, pogorszyły się statystyki Wikipedii, albo wybuchł skandal związany z niewłaściwym zachowaniem pracownika wysokiego szczebla w Wikimedia. To sytuacje, które wymagają podjęcia natychmiastowych kroków. Mamy decyzyjny wpływ przede wszystkim na zarząd Wikipedii. W tej chwili pracujemy nad strategią na 12 najbliższych lat i robimy to partycypacyjnie, z całym ruchem Wikimedia, poświęcając na proces kilka milionów dolarów.  

Dopytuję, bo dla mnie to ciekawe, że organizacja, którą można byłoby spieniężyć na wielką sumę już tyle lat funkcjonuje w oparciu o bezinteresowność wielu ludzi.  

Taki przyjęliśmy model i taki on pozostanie na zawsze. Wikipedia będzie ruchem społecznym i serwisem darmowym. Szacuje się, że wartość tego, co wykorzystują od nas inni, w tym Google i YouTube to wiele miliardów rocznie. Staramy się rozwijać nasz model w oparciu o podejście open-source, podobnie robi to Linux czy Mozilla.  

A czy pojawiały się wewnątrz rady nadzorczej jakieś pokusy, żeby pozyskać finansowanie z rynku.  

Kilkanaście lat temu trwała na ten temat dyskusja i wtedy podjęta została decyzja nieodwołana, że tworzymy fundację. W przeciwnym razie mogłoby powstać przedsiębiorstwo i Jimmy Wales byłby dziś pewnie miliarderem. Sam jednak zdecydował, że z tego rezygnuje i to procentuje do dziś.  

Heroiczna decyzja.  

Nie wiem czy sobie pluje w brodę, ale myślę, że nie klepie biedy. Zrobił coś fajnego i dobrego dla świata i to jest ważne.  

Przejdźmy z płaszczyzny globalnej na polską. Ile osób współpracuje z Panem zarządzając lokalną Wikipedią? 

Jestem zaangażowany międzynarodowo i nie mam bezpośredniego przełożenia na Polskę, nawet nie byłoby to wskazane. Polska ma obecnie ciekawą i naprawdę mądrą ekipę, która stara się zarządzać lokalną organizacją niskim kosztem. Wszystkie datki z darowizn z 1 proc. wykorzystują do ostatniego grosza. Nie wydają wielkich sum na wyjazdy i mają w ogóle niskie zatrudnienie.  

To ile osób jest zatrudnionych? 

O ile wiem, to chyba tylko dwie, może trzy osoby. To naprawdę niewielki zespół.  

A w centrali globalnej? 

Tam zatrudnionych jest około 300 osób.  

To raczej skala średniego przedsiębiorstwa, a nie międzynarodowego dużego koncernu internetowego.  

Jesteśmy piątym serwisem internetowym świata. Nasz roczny budżet sięga 80 mln USD. Budżety portalów, które są w czołówce, powiedzmy najlepszej 50-tce, sięgają zwykle miliardów. To nieporównywalne.  

Co poradziłby Pan profesor osobie, która chce napisać artykuł, ale nie wie jak się za to zabrać? 

Najlepiej wzorować się na artykule, który już powstał i zachować podobną strukturę. Trzeba znaleźć dobre źródła i bazować na nich.  

Nie jestem wikipedystą, więc nie wiem jak wygląda ten proces. Tylko korzystam z efektu.  

Mam nadzieję, że chociaż płaci Pan datki. Nie ma wyjścia - trzeba płacić, albo choćby poprawić przecinki. Edycja jest prosta i intuicyjna.  

Wspomniał Pan o datkach, więc zapytam, jaki odsetek korzystających z Wikipedii wpłaca jakieś pieniądze? 

Mówimy o dwóch miliardach osób, które korzystają z Wikipedii.  

To skala Facebooka.  

Troszkę mniej, bo z Facebooka ludzie korzystają bardziej regularnie. U nas ta liczba regularnie korzystających jest troszkę mniejsza niż u nich. Nie pamiętam dokładnych danych, ale płaci niewielka liczba osób. Jeśli mamy budżet sięgający 80 mln USD, to sporo mówi o tym, ile ludzie płacą. To nie są wysokie kwoty, średnio 20 USD rocznie. Nie chcemy się jednak wzbogacać, ale racjonalnie i dobrze zarządzać pieniędzmi ludzi, kończymy zbiórkę, kiedy zbierzemy na budżet kolejnego roku.  

Co jest największym wyzwaniem dla Wikipedii na najbliższe lata? 

Zdecydowanie zwalczanie PR-owych edycji artykułów. To jest ogromny problem. Ktoś sobie wynajmuje sztab ludzi do edytowania wszystkiego co jest w Wikipedii na temat danej firmy.  

Specjalistów od PR jest co najmniej kilka razy więcej niż dziennikarzy. Czy możliwe jest zapanowanie nad tym? 

Jakoś nam się udaje, ale problem narasta. Kolejnym wyzwaniem są nowe technologie. Ludzie coraz rzadziej potrzebują długiego artykułu, ale zależy im na skondensowanej, krótkiej informacji. Staramy się też wejść na rynki w Azji i Afryce, gdzie żyje dużo osób w wieku produkcyjnym, ale bardzo często te społeczeństwa nawet nie wiedzą czym jest Wikipedia.  

A co z fake newsami? 

To też spory problem i duże wyzwanie. Teraz sprawa dotyczy na przykład ruchów antyszczepionkowych (proepidemicznych) czy homeopatycznych. Pojawiają się fałszywe informacje na ten temat. Autorzy przemilczają niewygodne dane.  

Co się wtedy dzieje z takim tekstem? 

Działa społeczność. Homeopatia jest świetnym przykładem, ponieważ są tam bardzo zmobilizowane grupy ludzi patrzące na sprawę z różnych stron i artykuł jest dobrze napisany właśnie dzięki temu. Gorzej jest w przypadku jakiejś mało znanej firmy, której opis stworzył specjalista od PR-u. Taki artykuł może wisieć dłużej bez edycji, bo nikogo innego nie interesuje.  

Zacząłem trochę jak „adwokat diabła” mówiąc o profesorze, który gardzi cytatami z Wikipedii i zakończę podobnie. Częstym zarzutem wobec portalu jest brak obiektywizmu. Mówi się, że autorzy tradycyjnych encyklopedii piszą z mniejszym zaangażowaniem emocjonalnym.  

Muszę wnieść zastrzeżenie. To nieprawda, że autorzy tradycyjnych encyklopedii są bardziej obiektywni. Ekspert zawsze pisze według swojego punktu widzenia, bazując często na swoich badaniach. Wikipedia jest bardziej obiektywna, ponieważ autor jest zbiorowy i ścierają się różne opinie.  

Jak Pan sobie wyobraża Wikipedię za 10-15 lat? 

Na pewno wejdziemy w nowe media, czyli rzeczywistość wirtualną i rozszerzoną. Bardzo istotne jest to, w jaki sposób będziemy się komunikować z Wikipedią, na przykład przez interfejsy głosowe.  

Ile swojego czasu poświęca Pan na Wikipedię? 

Mam cztery kapelusze. Po pierwsze jestem naukowcem. Po drugie przedsiębiorcą, który rozwija start-upy, obecnie Insta.Ling, darmowy serwis wspomagający pracę nauczycieli, z którego w polskich szkołach korzysta w każdym tygodniu 140 tysięcy uczniów. Po trzecie jestem społecznikiem i zajmuję się Wikipedią. A czwartym kapeluszem jest sport. Jestem instruktorem Krav Magi.  

Rozmawiał Łukasz Ostruszka

*Dariusz Jemielniak - polski teoretyk zarządzania, profesor nauk ekonomicznych specjalizujący się w zarządzaniu wysokimi technologiami i organizacjami otwartej współpracy, kierownik Katedry Zarządzania Międzynarodowego oraz centrum badawczego CROW w Akademii Leona Koźmińskiego. Jest aktywistą ruchu Wikimedia, a w 2015 roku wybrany został do Rady Powierniczej Wikimedia Foundation.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiał Łukasz Ostruszka

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Kulisy zarządzania „przedsiębiorstwem” Wikipedia