W rocznicę bitwy pod Grunwaldem Ełk sprzedaje pamiątkę po wielkim mistrzu zakonu krzyżackiego.
W tym roku mija 600. rocznica bitwy pod Grunwaldem. Dla miłośników historii i oryginalnych nieruchomości Ełk ma nie lada gratkę: wystawia na sprzedaż zamek krzyżacki wybudowany przez samego Ulricha von Jungingena, wielkiego mistrza, który stracił życie w pamiętnej bitwie. Ale pasjonat musi mieć naprawdę głęboką kieszeń: cena wywoławcza wynosi 1,7 mln zł.
Losy zamku są niezwykle barwne. Wybudowany w XIV w. przez ówczesnego komtura, a późniejszego wielkiego mistrza, 600 lat temu został zniszczony przez wojska polskie pod wodzą Władysława Jagiełły. Został odbudowany, by w XIX w. zamienić się w… więzienie dla kobiet. Zamek położony jest na wyspie otoczonej wodami jeziora Ełk. Dobry dojazd zapewnia droga powiatowa.
Ełk chce też oddać w użytkowanie wieczyste na 99 lat dwie działki o łącznej powierzchni prawie 0,87 ha.
— Gdy nowy właściciel przeprowadzi modernizację, będzie mógł wykupić prawo własności — mówi Sławomir Chilicki, naczelnik wydziału planowania przestrzennego i gospodarki nieruchomościami ełckiego magistratu.
Miasto chciałoby, żeby zamek zamienił się w obiekt turystyczno-hotelarski.
— Liczymy, że właściciel uczyni z niego obiekt liczący się w regionie, a miasto będzie go w tym wspierało — zapewnia Sławomir Chilicki.
Do ratusza już zgłosiło się kilku prywatnych inwestorów zainteresowanych zamkiem. Przetarg odbędzie się 8 czerwca. Warunkiem udziału jest wpłacenie wadium wysokości 300 tys. zł.
Rzut oka na zdjęcia obiektu wystarczy, by stwierdzić, że nowy właściciel jest bardzo potrzebny. W zniszczone mury trzeba tchnąć życie, a to nie lada wyzwanie i koszt. Wie coś o tym Piotr Ciszek, właściciel XVII-wiecznego pałacu w Nakomiadach.
— Trzeba mieć gigantyczną pasję i zaangażowanie, żeby tego typu przedsięwzięcie doprowadzić do końca. Bo znacznie łatwiej wybudować dom, niż odnowić zabytek. Każdemu, kto podejmuje się takiego wyzwania, wręczyłbym medal za odwagę i poświęcenie — mówi Piotr Ciszek