Kupą, mości związkowcy

JK
15-09-2010, 07:07

14 branżowych organizacji związkowych szykuje się do antyrządowej manifestacji w stolicy. Policja też.

Tym razem o swe prawa może walczyć także policja.
Zobacz więcej

Tym razem o swe prawa może walczyć także policja.

Pełną parą idą przygotowania do wielkiej demonstracji pracowników sfery budżetowej przeciwko zapowiedzianemu przez rząd zamrożeniu płac. 22 września lepiej nie wyjeżdżać samochodem na ulice Warszawy. Tego dnia do stolicy zjadą z całego kraju autokary pełne strażaków, urzędników skarbowych, pracowników służby więziennej, straży granicznej, egzekucji administracyjnej oraz urzędów centralnych. Udział potwierdzili także policjanci. Gigantyczne korki murowane.

— Szczególnie cieszy nas, że w demonstracji weźmie udział policja. Rośniemy w siłę. Dołączają do nas kolejne organizacje. To będzie pierwsza wspólna manifestacja przedstawicieli wszystkich organizacji związkowych o zasięgu krajowym — mówi Tomasz Ludwiński, przewodniczący NSZZ Solidarność Pracowników Skarbowości, jeden z organizatorów.

Pod porozumieniem podpisało się już 14 organizacji branżowych.

— Lista nie jest zamknięta. Zapraszamy wszystkich chętnych. Pokażemy rządowi, że nie może nas lekceważyć — dodaje Tomasz Ludwiński.

10 września powołany został międzyzwiązkowy komitet koordynacyjny. Wyznaczy strategię, cele manifestacji oraz podsumuje efekty i ustali kolejne działania.

— Będziemy protestować przeciwko zapowiedzianemu przez rząd zamrożeniu płac w 2011 r. i w latach następnych, bezzasadnej redukcji zatrudnienia o 10 proc., brakowi koncepcji funkcjonowania służb państwowych, naruszaniu praw socjalnych. Nie zgadzamy się na przenoszenie na pracowników sfery budżetowej kosztów trudnej sytuacji finansowej państwa — mówi szef "S" fiskusa.

Manifestanci ruszą w miasto w samo południe. Celem nr 1 będzie Ministerstwo Finansów. Tam przebiją baloniki z napisem "Budżet 2011". Potem pójdą pod Sejm, a następnie pod kancelarię premiera. Wręczą rządowi i posłom petycję z żądaniami.

— Cała manifestacja potrwa co najmniej 5 godzin — dodaje Tomasz Ludwiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JK

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Kupą, mości związkowcy