To prawdopodobne, jeżeli weźmie się pod uwagę pozytywne opinie analityków. Zdaniem Kamila Szlagi z KBC Securities, potencjał do zarobku jest ogromny i sforsowanie wspomnianej bariery jest tylko kwestią czasu. Autor najnowszej rekomendacji zaleca więc kupno akcji i wycenia je na 325 zł. Ekspert wylicza też argumenty inwestycyjne.
— Benefit Systems jest liderem na rynku kart sportowych. Nie ma zadłużenia i ma bardzo solidną pozycję gotówkową. Według moich szacunków na koniec 2012 r. poziom gotówki netto sięgnie 12 mln zł. Mimo dynamicznego rozwoju spółka płaci dywidendę. W 2012 r. wyniosła 6 zł. Zakładam, że w tym roku wzrośnie do 6,4 zł.
Oznacza to stopę dywidendy 2,5 proc. — mówi Kamil Szlaga.
Analityk chwali także zeszłotygodniową akwizycję — Benefit Systems poinformował o zakupie za 15 mln zł 60 proc. akcji spółki MyBenefit. Według Kamila Szlagi, to bardzo dobra inwestycja, która stworzy przewagę konkurencyjną grupy kapitałowej Benefit Systems. Wtóruje mu Marek Czachor z Erste Securities. Jego zdaniem, rozwój spółki jest bardzo przemyślany i zmierza w dobrym kierunku.
— W ciągu najbliższych trzech lat Benefit będzie poprawiał wyniki finansowe w dwucyfrowym tempie. Spółka imponuje zdrową pozycją gotówkową. Na razie nie widzę zagrożenia w postaci braku lub spadku dywidendy — komentuje Marek Czachor.