Kurs akcji Dolnośląskich Surowców Skalnych spadają już czwartą sesję z rzędu. Dlaczego?
W środę późnym wieczorem spółka poinformowała o śmierci prezesa Jana Łuczaka. Następnego dnia kurs zanurkował o 10 proc., a w piątek o 7 proc. Towarzyszyły temu dawno nie notowane obroty.
W poniedziałek cena nieznacznie rosła na początku sesji, ale już po godzinie handlu kurs zszedł pod kreskę.
Robert Maj, analityk KBC Securities, nie ma wątpliwości, że gwałtowną wyprzedaż akcji należy wiązać z informacją o śmierci prezesa i głównego akcjonariusza.
- Prezes Jan Łuczak był założycielem spółki i prezesem, który zajmował się jej bieżącą, codzienną działalnością. Przy takim stylu zarządzania nie można się dziwić inwestorom, którzy sprzedawali akcje w obawie przed tym, co wydarzy się w spółce, kto stanie na jej czele i czy osoba ta będzie na tyle kompetentna, by udźwignąć nowe obowiązki. Trzeba pamiętać, że DSS rozrośnie się o Kieleckie Kopalnie Surowców Mieralnych (KKSM) i Kopalnię Surowców Skalnych (KSS) w Złotoryi – mówi Robert Maj.
Surowce Skalne Wschód, spółka zależna DSS, odkupiła od Skarbu Państa za 108 mln zł 85 proc. udziałów w KKSM, a Surowce Skalne Zachód za 59 mln kupiły KSS.
To niejedne przejęcia, sfinalizowane w tym roku przez DSS.
W lipcu za 4 mln USD kupiono udziały w spółce EKTU, która posiada ważną do 2 lipca 2013 r. koncesję poszukiwawczą w jednej z prowincji Mongolii. Na obszarze tym w latach 90-tych udokumentowane zostały złoża pierwiastków ziem rzadkich. DSS chciał je eksploatować, w tym m.in. zbudować zakład przeróbczy.
- W obecnej sytuacji plany te mogą stanąć pod znakiem zapytania. Wydaje się, że rada nadzorcza wraz z nowym prezesem będzie musiała się w pierwszej kolejności skoncentrować na działalności podstawowej, bo tu jest duże pole do poprawy. Wyniki za ostatnie kwartały nie były najlepsze – mówi Robert Maj.
Według przedstawionych dwa tygodnie temu szacunkowych danych za pierwsze trzy kwartały tego roku, DSS (łącznie z KKSM i KSS) zanotował 330 mln zł przychodów, 126,7 mln zł EBITDA i 60,3 mln zł zysku netto, w tym w samym III kwartale było to – odpowiednio – 162,5, 33,9 oraz 8,4 mln zł, przy czym pozytywnie na wynik wpłynęło rozliczenie 22 mln zł kary umownej naliczonej na konsorcjum Covec za zaprzestanie realizacji kontraktu na A2, gdzie DSS był jednym z podwykonawców, a od niedawna jest jednym z członków „zastępczego” konsorcjum.
Prezes Jan Łuczak zapowiadał kilka dni temu aktualizację prognoz przy okazji publikacji raportu ze szczegółowymi wynikami za III kwartał.
Dotychczasowe prognozy zakładają 560,7 mln zł przychodów, 110,7 mln zł EBITDA i 50 mln zł czystego zysku.