NOWY JORK (Reuters) - We wtorek po południu kurs euro do dolara nie ulegał większym zmianom. Negatywne dla dolara spadki na Wall Street były równoważone przez obawy rynku o wzrost gospodarczy w strefie euro.
Rynek zastanawia się, do jakiego stopnia europejscy politycy są przywiązani do paktu stabilizacyjnego, po tym jak niemiecki minister finansów Hans Eichel przyznał, że Niemcy raczej nie będą w stanie osiągnąć w 2002 roku deficytu poniżej trzech procent PKB. Wcześniej unijne źródła określiły jako "bezprecedensowy" apel niemieckich władz do Europejskiego Banku Centralnego, by ten obniżył stopy procentowe. Jednak zdaniem analityków w kontekście coraz mniejszej dyscypliny fiskalnej europejskich polityków prawdopodobieństwo obniżki stóp w eurolandzie spada.
Jednocześnie złe wyniki i prognozy kilku wiodących amerykańskich spółek - w tym Intela i banku J.P. Morgan Chase - spowodowały znaczne przeceny na Wall Street.
O godzinie 18.50 euro wyceniano na 98,21 centa, czyli podobnie jak we wtorek.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))