Kurs Ganta na równi pochyłej

Michał Błasiński
opublikowano: 2013-03-05 00:00

ANTYBOHATER SESJI

Nie widać końca problemów giełdowego dewelopera. Akcjonariuszom sen z powiek spędzało wysokie zadłużenie. W ostatnich dniach oliwy do ognia dolały problemy personalne — z dnia na dzień ze spółką pożegnało się pięć osób. Rezygnację złożyli: wiceprezes oraz czterech członków rady nadzorczej. Od 1 marca cała piątka nie pracuje dla Ganta.

W efekcie inwestorzy w panice pozbywają się akcji, a wolumen obrotu jest najwyższy od trzech miesięcy. W poniedziałek przecena nabrała tempa i notowania spadły poniżej poziomu z listopada ubiegłego roku. Wtedy kurs załamał się po opublikowaniu fatalnego raportu kwartalnego — w III kwartale strata netto wyniosła 13,1 mln zł, a narastająco po dziewięciu miesiącach ujemny wynik to 20,5 mln zł. Na razie nie zanosi się na to, że najbliższe sprawozdanie przywróci spółce blask.

Maciej Wiewiórski z DM IDMSA obawia się, że wyniki finansowe za IV kwartał 2012 r. (jednostkowy i skonsolidowany raport roczny zostanie opublikowany 21 marca) mogą być dla akcjonariuszy kolejną gorzką pigułką. Zdaniem analityka, odpisy i ujemna marża brutto na sprzedaży na przekazywanych mieszkaniach mogą wywołać negatywną reakcję rynku.

Optymizmem nie napawa również sytuacja techniczna  walorów dewelopera — kurs znajduje się w długoterminowym trendzie spadkowym i znajduje się najniżej od 2005 r.