Kurs złotego na huśtawce

Marek Rogalski
opublikowano: 2014-12-30 00:00

FOREX Trudno jednoznacznie wytłumaczyć spore osłabienie złotego, które nastąpiło w okresie świątecznym.

Wydaje się, że to głównie zasługa niskiej płynności oraz wykorzystania kilku pretekstów, jakim była niewątpliwie wcześniejsza zawierucha na rynkach wschodzących oraz faktu, że krajowym decydentom osłabienie złotego jest tak naprawdę na rękę — oczywiście do momentu, kiedy zmienność nie zaczyna być dotkliwa. A to być może dopiero przed nami. Wprawdzie w poniedziałek złoty zyskał około 10 groszy do euro i 8 groszy do dolara, licząc od piątkowego minimum, ale niekorzystny rozwój wypadków w Grecji sprawia, że ruch ten raczej zostanie zatrzymany.

Perspektywa wcześniejszych wyborów parlamentarnych w końcu stycznia stała się realna, po tym jak fiaskiem zakończyła się procedura wyboru prezydenta przez parlament. Wizja wygranej skrajnie lewicowej Syrizy, która mogłaby utworzyć rząd z komunistami, to czarny scenariusz dla greckiej polityki i gospodarki. Wizja Grexitu znów stała się realna, co dobrze obrazują gwałtowne zwyżki stawek kontraktów CDS [ubezpieczenie przed niewypłacalnością emitenta obligacji — red.] czy też rentowności rządowych obligacji. Być może Grecy przestaną spłacać długi, do czego nawołują przedstawiciele Syrizy, żądając umorzenia ich sporej części. Wydarzenia w Grecji stawiają w niełatwej sytuacji Europejski Bank Centralny, który może wprowadzić obostrzenia w szykowanym programie skupu obligacji rządowych, co w rezultacie sprawi, że nie będzie on wystarczająco efektywny. Jedno jest pewne — nerwowość na europejskich rynkach będzie bardziej widoczna.