Wyceny spółek chemicznych
Mimo wyraźnej poprawy wyników w 2010 r., sektor chemiczny z powodu rekordowych wzrostów jest po prostu drogi. O ile jeszcze księgowo wycena jest rozsądna (C/WK to 1,55) to już średni wskaźnik C/Z oparty na wynikach z ostatnich 12 miesięcy jest bardzo wysoki (wynosi prawie 31). Częściowo wyprzedza możliwe dalsze wzrosty zysków, jednak ten optymizm może wydawać się nieco przesadzony. Co prawda mnożnik EV/EBITDA, dzięki któremu możemy zaobserwować wycenę rynkową w oderwaniu od struktury finansowania, nie prowadzi do tak pesymistycznych wniosków (średnia dla branży wyniosła 9,1), jednak należy wspomnieć o tym, że wskaźniki dla ZA Tarnów są mocno zaniżone. Wpływa to istotnie na wartości przeciętne ze względu na nieliczną reprezentację przedsiębiorstw chemicznych na GPW. Jeśli wyłączyć wpływ pojedynczych czynników mnożniki C/Z i EV/EBITDA dla Tarnowa prawdopodobnie osiągnęłyby wartości dwucyfrowe. Księgowo ta spółka pozostałaby nadal bardzo tania (C/WK 0,74). Fundamentalnie wydaje się jednak, że zarówno Synthos, jak i Tarnów są optymalnie wycenione. Inaczej jest z pozostałymi spółkami. Tu za notowaniami nie nadąża wynik netto.
Marcin Osiecki
StockWatch.pl