Czytasz dzięki

Kwarantanna oszczędza prąd

O blisko 5 proc. spadło krajowe zużycie prądu w poniedziałek i wtorek. To kosztowne zjawisko dla PGE i Tauronu, lepiej zniosą to Enea i Energa

Poniedziałek i wtorek, czyli pierwsze dwa dni gospodarczej kwarantanny wywołanej epidemią koronawirusa i związanymi z nią rządowymi obostrzeniami, odcisnęły się już na zużyciu energii w kraju. Z danych PSE, czyli operatora krajowej sieci elektroenergetycznej, wynika, że w poniedziałek zużycie było o około 4,5 proc. niższe niż przed rokiem (czyli w trzeci poniedziałek marca 2019 r.), a we wtorek o 4,9 proc. niższe. Dla przykładu: w poniedziałkowym porannym szczycie zapotrzebowania (o godz. 13.15) zapotrzebowanie na moc wyniosło 21 957 MW, a rok wcześniej, 9 marca 2019 r., 23 100 MW (godz. 13.30).

Z projektu wynika, że okrągłe „zero” miałoby się znaleźć na rachunkach
dla gospodarstw domowych, czyli tzw. grupy G.
Zobacz więcej

PO NOWEMU:

Z projektu wynika, że okrągłe „zero” miałoby się znaleźć na rachunkach dla gospodarstw domowych, czyli tzw. grupy G. Fot. GK

Zimno łagodzi spadek

— Widoczny jest wpływ zamknięcia szkół, uniwersytetów i galerii handlowych, a także opustoszenie lub zamknięcie biur. Znaczenie ma również wzrost liczby instalacji fotowoltaicznych — tłumaczy Beata Jarosz-Dziekanowska, rzecznik prasowy PSE.

Tymczasem według Pawła Puchalskiego z domu maklerskiego Santander spadek i tak można uznać za mały.

— Według naszych szacunków te dane są pozytywnie zaburzone, głównie ze względu na relatywnie niską temperaturę powietrza. Gdyby nie ona, spadek sięgnąłby 7-9 proc. Byłoby to zbieżne z danymi odnotowywanymi np. przez hiszpańskiego operatora systemu — mówi Paweł Puchalski.

Na razie epidemia uderzyła biznesowo przede wszystkim w segment najmniejszychfirm, tzw. SOHO (small office, home office) i małych firm. Według Pawła Puchalskiego spadek zużycia prądu u nich odczuje przede wszystkim PGE i Tauron.

— Wynika to z dużego udziału wytwarzania i dystrybucji w ich biznesie. Można szacować, że spadek wolumenu o 1 proc. oznacza dla PGE i Tauronu utratę nieco ponad 3 proc. zysku EBITDA [zysk operacyjny plus amortyzacja — red.]. Dla Energi i Enei, z mniejszą ekspozycją, jest około 2 proc. — mówi Paweł Puchalski.

Rynek czeka na decyzje

Według Pawła Puchalskiego spadek zużycia prądu może przyśpieszyć decyzje w sprawach istotnych dla państwowych spółek energetycznych — np. w sprawie przyszłości Polskiej Grupy Górniczej.

— Niższa konsumpcja energii to niższa produkcja, a więc także niższy popyt na węgiel — przypomina analityk.

Pilną kwestią jest też przyszłość Tauronu, który stara się podreperować finanse sprzedażą aktywów. Szuka kupca m.in. na biznes ciepłowniczy.

— Im szybciej wyjaśni się, która z państwowych firm co weźmie, tym lepiej. Dla inwestorów najgorsza jest niepewność — uważa Paweł Puchalski.

Wicepremier Jacek Sasin, minister aktywów państwowych, już kilkakrotnie wyrażał chęć budowania czempionów i konsolidowania firm państwowych. Państwowy PKN Orlen, który pracuje już nad fuzją z Lotosem, ogłosił niedawno wezwanie na akcje Energi.

Sprawdź program konferencji "Prawne aspekty inwestycji w sieci przesyłowe i dystrybucyjne", 26-27 października 2020, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu