Kwaśniewski: kompromis jest dobry dla Polski i Europy

opublikowano: 2004-06-19 14:54

Kompromis w sprawie Traktatu Konstytucyjnego UE jest dobry dla Polski i Europy - ocenił w sobotę prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Prezydent brał udział w zamknięciu roku akademickiego w Kolegium Europejskim w warszawskim Natolinie.

"Rozszerzona Europa uzyskała solidniejszą podstawę, a cierpliwość, zdecydowanie i konsekwencja polskich negocjatorów, kolejnych rządów, pana prof. Belki w ostatniej fazie, ministra Cimoszewicza, w moim przekonaniu dały maksymalny rezultat, jaki mogliśmy uzyskać, korzystny dla Polski" - powiedział Kwaśniewski.

Dodał, że kompromis krytykuje prawdopodobnie tylko ta część opozycji, która w ogóle nie zgadzała się na wejście Polski do UE. "Nie wiem co należałoby czynić, żeby ona (opozycja antyunijna) uznała to za dobre, wiec to zostawmy, natomiast jestem przekonany, że ci, którzy myślą na rzecz Europy i zapoznają się dokładnie z wynikami konferencji międzyrządowej, uznają że to jest kompromis korzystny i dla Polski, i dla Europy" - podkreślił Kwaśniewski.

W jego ocenie Polska jest "zwycięzcą moralnym" jeśli chodzi o walkę o treść preambuły unijnej konstytucji. "Walczyliśmy do końca, zostaliśmy na polu walki sami, bo trudno przekonać 24 kraje, w tym takie, w których rządzą siły chadeckie, jak Francja, gdzie rządzi prawica, jak Włochy, Hiszpania, jak Austria. Ja wymieniam w tej chwili te kraje, które mają silne korzenie chrześcijańskie i katolickie. Cóż można było więcej zrobić? Myśmy na tym polu walki byli do samego końca i najbardziej konsekwentnie" - zaznaczył prezydent.

Przypomniał, że "przez 5 lat będziemy posługiwać się systemem nicejskim, zobaczymy, jak on działa". "Rozwiązania, które zostały zaproponowane w traktacie zaczną obowiązywać później. One - w moim przekonaniu - nie zmieniają istotnie tego dużego wpływu, który Polska uzyskała" - powiedział.

Prezydent ufa, że jest dokładnie tak, jak mówi premier Marek Belka, iż "jest to potwierdzenie pozycji, którą uzyskaliśmy w Nicei"."Ta Nicea nie odchodzi do lamusa. Przez 5 lat będziemy próbować system, który został stworzony w Nicei i zobaczymy, jak on będzie działał" - dodał.

ada/ la/