Będzie to możliwe dzięki wykorzystaniu przez Polskę 11,4 mld euro z funduszu unijnych i krajowych przeznaczonych na rozwój rynku pracy - uważa Kwieciński.
"Rząd zakłada, że w 2012 roku bezrobocie osiągnie 12 proc., więc jest szansa, że to nastąpi wcześniej. Dynamika spadku bezrobocia jest bardzo duża" - powiedział wiceminister podczas konferencji poświęconej perspektywom i warunkom wzrostu zatrudnienia.
Podkreślił, że konieczne będzie zwiększenie zatrudnienia na obszarach wiejskich, ponieważ w najbliższych latach liczba osób pracujących w rolnictwie będzie spadała. "Tej kwestii musimy stawić czoła" - dodał.
Wiceminister podkreślił, że dotychczas dzięki środkom unijnym przeznaczonym do wykorzystania w latach 2004-2006, stworzono w Polsce ponad 350 tys. miejsc pracy.
Kwieciński uważa, że dzięki unijnemu wsparciu w perspektywie finansowej 2007-2013, może powstać 900 tys. nowych etatów.
W latach 2004-2006 z Europejskiego Funduszu Społecznego Polska miała do wykorzystania ponad 2 mld euro. "W okresie 2007-2013 będziemy mieli większe możliwości finansowe, bo prawie 10 mld euro z UE, czyli 5 razy więcej niż w tzw. starej perspektywie finansowej. Łącznie ze środkami krajowym będzie to 11,4 mld euro" - powiedział Kwieciński.
Z danych przedstawionych przez wiceministra wynika, że coraz więcej osób korzysta z takiej formy wsparcia. "Mamy świadomość, że na razie z naszych działań skorzystały osoby najbardziej aktywne" - powiedział.
Podkreślił, że nadal największym problemem jest zatrudnienie kobiet. "Na tym tle bardzo silnie odbiegamy do pozostałych krajów UE. Poza tym, niski poziom zatrudnienia jest w grupie osób 45-55 letnich. W tym przedziale wiekowym tylko 1/4 osób ma zatrudnienie" - dodał.
Ministerstwo rozwoju wśród największych problemów na rynku pracy wymienia: pogarszające się trendy demograficzne, wysokie bezrobocie strukturalne, wysokie pozapłacowe koszty pracy, niedopasowanie kwalifikacji do potrzeb rynku pracy, nasilające się migracje zarobkowe. (PAP)