Łączą się dwa Energopole

Krzysztof Maciejewski
opublikowano: 1999-07-20 00:00

Łączą się dwa Energopole

Energopol-Trade zostanie wchłonięty przez firmę matkę

Wszystko wskazuje na to, że na sierpniowym NWZA Energopolu-Warszawa zapadnie decyzja o połączeniu z podmiotem zależnym — Energopolem-Trade. Fuzja ze spółką córką oznacza jej wchłonięcie. Termin zgromadzenia wyznaczono na 6 sierpnia.

Przedstawiciele obu spółek nie chcieli się wypowiadać na temat przyszłej inkorporacji. Piotr Sawicki, prezes Energopolu-Trade, był nieuchwytny, a jego pracownicy tłumaczyli, że fuzja pozostaje na razie tylko w sferze projektów. Z kolei Janusz Górzny, dyrektor generalny holdingu Energopol- -Warszawa, odmówił jakichkolwiek komentarzy.

Stopniowanie napięcia

Chociaż nie można mówić w tym przypadku o wrogim przejęciu, łatwo jednak wytłumaczyć dużą powściągliwość przedstawicieli obu spółek. Energopol-Trade to największa ze spółek zależnych warszawskiego holdingu. Tworzy również samodzielną grupę kapitałową. W jej skład wchodzą 33 podmioty zależne — wbrew nazwie zajmujące się nie tylko handlem. Zakres działalności obejmuje dodatkowo m.in. budownictwo, transport, turystykę i produkcję rolną. Do Energopolu-Trade należy np. 100 proc. udziałów w spółce Prom, która obsługuje przeprawy promowe przez Wisłę w Janowcu koło Kazimierza Dolnego.

Znaczenie Energopolu-Trade dla warszawskiej grupy najlepiej obrazuje porównanie przychodów ze sprzedaży. Z danych finansowych wynika, że spółka wypracowuje połowę obrotów całego holdingu.

Nowy azymut

Strategia Energopolu-Warszawa znacznie różni się od taktyki innych podobnych koncernów, takich jak Budimex czy Exbud. O ile notowane na giełdzie spółki jawnie deklarują chęć odejścia od działalności pozabudowlanej, o tyle warszawski Energopol nie zamierza rezygnować ze swojej wielobranżowości.

Może się jednak okazać, że przejęcie spółki zależnej to nie tylko zapowiedź konsolidacji, ale także pierwsze przymiarki do zmiany rynkowej strategii.

Możesz zainteresować się również: