
Bankierka uważa, że pandemia doprowadziła w wielu segmentach do nierówności i zmian strukturalnych, które mogą hamować ożywienie, a nawet trwać po zakończeniu pandemii.
Zauważamy rosnące koszty energii, które wpływają na realne dochody i zakłócenia łańcucha dostaw, które wstrzymują produkcję przemysłową – powiedziała Lagarde. Dodała, że wiele z czynników ryzyka i tarć ma charakter tymczasowy i powinna z biegiem czasu tracić na znaczeniu. Nie można jednak jednoznacznie stwierdzić, kiedy to nastąpi.
Ostrzegła jednak, że są też czynniki, których utrzymania można też oczekiwać po kryzysie wywołanym pandemią. Chodzi m.in. o trwałe zmiany popytu, które mogą prowadzić do utrzymującej się nierównowagi podaży i popytu w różnych sektorach.