Lasery i ultradźwięki sprawdzają jakość szyn w oddziale ArcelorMittal Poland w Dąbrowie Górniczej.
Linia do wykrywania defektów szyn powstała w 60 dni. Urządzenie kosztowało około 5,6 mln EUR.
Duet defektoskopów
— Urządzenia laserowe z kamerami o wysokiej rozdzielczości służą do pomiaru profilu i falistości szyny; defektoskop wykorzystujący metodę prądów wirowych wykrywa wady powierzchniowe, np. pęknięcia, a defektoskop ultradźwiękowy — wady wewnętrzne — wyjaśnia Łukasz Cioch, rzecznik prasowy spółki.
Nowa linia jest prawie czterokrotnie dłuższa od starej i może badać szyny o długości do 75 m z prędkością 1,5 metra na sekundę.
Na przekór kryzysowi
Prezes ArcelorMittal Poland, Sajany Samaddar, uznał inwestycję za strategiczną dla firmy i podkreślał na otwarciu linii, że przeprowadzono ją mimo trudnych warunków ekonomicznych, w jakich obecnie działa koncern i branża stalowa.
Szyny to jeden z głównych produktów dąbrowskiej huty. Są eksportowane do wielu krajów świata. Zanim trafią do odbiorców, przechodzą szczegółowe testy jakościowe.
Umowę na wykonanie urządzeń podpisano w czerwcu ubiegłego roku z austriacką firmą Knorr Technik. Pozwolenie na budowę zostało wydane w kwietniu 2009 r. Prace konstrukcyjno-budowlane, mechaniczne, energetyczne i elektro-automatyczne rozpoczęły się w maju, a montaż nowego bloku w czerwcu. Linię uruchomiono w lipcu.