Lato nie rozgrzało producentów wody

Choć spożycie wody w Polsce wciąż jest niższe od europejskiej średniej, okres dwucyfrowego wzrostu rynek ma już za sobą. A konsolidacji nadal nie widać

Lato było słabe, ale my dobrze sobie poradziliśmy — wynika z wypowiedzi producentów wody mineralnej. Branża od dawna przekonuje, że przeciętny Polak będzie pił więcej wody, a mniejsze rozlewnie zostaną wchłonięte przez koncerny. Większych ruchów konsolidacyjnych jednak nie widać, a wzrost spożycia jest też — w porównaniu z poprzednimi latami — dużo skromniejszy.

Lokalnie łatwiej…

W maju czołowy europejski producent wody i napojów, holenderskie Refresco, kupił za 6 mln EUR Taję z Nieszawy (woj. kujawsko-pomorskie). Holendrzy, których grupa może pochwalić się rocznymi obrotami na poziomie 1,5 mld EUR, obecni są w Polsce pod szyldem Kentpolu produkującego Żywiecki Kryształ.

— W Polsce duży koncern może dzisiaj wybierać spośród co najmniej kilkunastu mniejszych producentów, których przejęcie pozwoli mu lokalnie zwiększyć skalę działania lub poszerzyć dystrybucję. Jednocześnie, rosnący rynek, pomimo dużo niższej dynamiki, wciąż daje małym zakładom nadzieję na zarobek, więc ich właściciele nie są zmuszeni do sprzedaży udziałów — mówi Piotr Grauer, ekspert z firmy doradczej KPMG. Ze znalezieniem celu do przejęcia ma problem FoodCare, producent energetyka Black, napoju Frugo i płatków Fitella, który chce dopełnić portfel wodą mineralną.

— Od pewnego czasu poszukujemy rozlewni w Polsce i innych krajach regionu, jak Czechy czy Węgry. Interesują nas marka i moce produkcyjne. Na razie nie ma jednak nic do kupienia — twierdzi Wiesław Włodarski, prezes FoodCare. Piotr Grauer nie spodziewa się, by na rynku znalazło się miejsce dla nowej ogólnopolskiej marki.

— Z wielkim trudem próbowały tu zaistnieć Coca-Cola czy Pepsico z markami Bonaqua i Aqua Minerale. Dopiero wprowadzenie lokalnych marek pozwoliło koncernom przebić się na rynku — przypomina ekspert KPMG. To nie zniechęca FoodCare.

— Woda doskonale pasuje do naszego portfolio. Widzimy na tym rynku niezagospodarowaną niszę. Przyciąga nas też wzrost spożycia — argumentuje Wiesław Włodarski.

…z dyskontem szybciej

W tym roku rynek wody urósł o 4,5 proc. — 2012 r. jest zdecydowanie lepszy od poprzedniego [wtedy rynek się skurczył — red.], jednak branża spodziewała się większego wzrostu. Mniejsza dynamika to efekt niezbyt upalnego lata — twierdzi Katarzyna Pióro, PR manager Cisowianki.

— Z punktu widzenia producentów, którzy byli przyzwyczajeni do 10-12-procentowego wzrostu spożycia w poprzednich latach, tegoroczna dynamika będzie niska. Nadal nie przekonaliśmy Polaków, by pili wodę przez cały rok. Szansą dla nas jest wciąż niskie średnie spożycie: polski konsument pije średnio 70-80 litrów wody rocznie, a przeciętny Europejczyk — 107 litrów. Przodują Niemcy i Włosi, wypijający ponad 150 litrów — wylicza Wojciech Rutkowski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej Przemysł Rozlewniczy.

— Rynek wody może jeszcze rosnąć, ale już nie o kilkanaście, ale kilka procent w skali roku — dodaje Martin Mateas, prezes Hoop Polska. Zdaniem Pawła Zielińskiego, wiceprezesa GFT Goldfruct, producenta Kingi Pienińskiej, głównym motorem wzrostu rynku są dyskonty.

— W Polsce nie mamy jeszcze takiej konkurencji jak np. w USA i Hiszpanii, gdzie wody butelkowane musiały ostro walczyć o rynek z wodą z wodociągów. Rynek podzielił się na producentów obecnych i nieobecnych w sieciach dyskontowych, które mają ograniczoną ofertę również w kategorii wód. Ci, którzy całkowicie zrezygnowali z tego kanału dystrybucji, nie są w stanie silnie rosnąć — mówi Paweł Zieliński.

Według Piotra Grauera, docelowo na rynku znajdzie się miejsce dla kilku ogólnopolskich graczy oferujących markowe wody stołowe, jak Żywiec-Zdrój, Nałęczowianka czy Cisowianka, i kilku silnych producentów private label.

— Rozwijać się może też segment wód typowo mineralnych jak Muszynianka, ale jeśli jeszcze jest na nim miejsce, to na jedną markę. Być może będzie to Staropolanka, która w rękach nowego właściciela [KGHM — red.] ma ambicję stać się mar- ką ogólnopolską — opowiada ekspert KPMG.

2,6 mld zł Tyle wart jest polski rynek wody butelkowanej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu