Ławica: udziałowcy grożą sądem
Na jutrzejszym zgromadzeniu wspólników Portu Lotniczego Poznań-Ławica samorząd Poznania będzie domagał się od PP Porty Lotnicze wycofania się z ograniczania praw mniejszościowych udziałowców.
Przy powoływaniu w 1998 r. spółki Port Lotniczy Poznań-Ławica przyjęto zasadę, że wszystkie decyzje strategiczne dla spółki będą podejmowane jednomyślnie. Jednak na ostatnim zgromadzeniu członków większościowy akcjonariusz spółki — PP Porty Lotnicze (aż 94,62 proc. akcji) — przeforsował uchwałę o zniesieniu tej zasady.
— Jako powód podano potrzebę sprawniejszego kontrolowania spółki — mówi Tomasz Kayser, wiceprezydent Poznania.
Zapewnia, że nigdy wcześniej nie było sytuacji, w których mniejszościowi udziałowcy firmy nie zgadzali się z PP PL w strategicznych kwestiach. Tymczasem po zniesieniu zasady jednomyślności PPL wstrzymały dokapitalizowanie poznańskiej spółki, tłumacząc to brakiem przygotowania planu inwestycyjnego dla Ławicy.
— Ostatnie decyzje PP PL stawiają pod znakiem zapytania prawdziwość deklaracji resortu transportu o chęci rozwoju portów regionalnych i zwiększania udziałów w nich samorządów i inwestorów lokalnych. Jest to przestroga dla innych regionalnych portów lotniczych — twierdzi wiceprezydent Kayser.
Władze Poznania zapewniają, że jeśli PP Porty Lotnicze nie odstąpią od zamiaru ograniczenia praw mniejszościowych udziałowców, to oni będą chcieli unieważnić tę uchwałę przed sądem.
— PPL jako większościowy udziałowiec w Ławicy reprezentuje interesy Skarbu Państwa i będzie ich bronić — enigmatycznie komentuje Maciej Kalita, dyrektor naczelny PP Porty Lotnicze.