Lekcja z PGE dla MSP

Kamil Zatoński
09-11-2009, 15:40

Ogromne zainteresowanie giełdowym debiutem PGE to dobry prognostyk dla kolejnych ofert publicznych, które planuje przeprowadzić skarb państwa. Na następny hit — IPO Polkomtela — długo nie trzeba będzie czekać.

Prospekt emisyjny spółki ma trafić do Komisji Nadzoru Finansowego jeszcze w tym roku, a wartość oferty szacowana jest wstępnie na 5 mld zł. Będzie to więc wydarzenie porównywalnego kalibru, jak wejście na giełdę PGE. Hitem będą też z pewnością kolejne oferty publiczne firm takich, jak PZU i Tauron Polska Energia.

Warto, by resort skarbu skorzystał z zebranych właśnie doświadczeń i przy następnej okazji bardziej zatroszczył się o drobnych graczy. Choć w przypadku PGE wartość przyznanej początkowo dla nich puli wydawała się całkiem wysoka (600 mln zł), to szybko okazało się, że dla większości chętnych wejście w ofertę bez wzięcia kredytu w biurze maklerskim nie będzie miało sensu. Nawet po zwiększeniu transzy do 15 proc. całości (przypomnijmy — w IPO PKO BP drobni dostali prawie dwa razy więcej, bo 28 proc. oferty) redukcja wyniosła 96,5 proc. Taka sytuacja może zniechęcać do udziału w kolejnych ofertach, bo nawet przy sporym wkładzie własnym (np. 50 tys. zł) koszty kredytu przejadły większość dochodu. Według wyliczeń Expandera, zysk przeciętnego inwestora, który zapisał się na akcje PGE, wyniósł na premierowej sesji 432 zł. Jeśli przemnożyć to przez liczbę uczestników IPO (prawie 60 tys. osób), łączny ich dochód można szacować na blisko 26 mln zł. To — uwaga — zaledwie jedna trzecia tego, co na obsłudze ofertsy zarobiły banki i biura maklerskie.

Sporo zarobiły też wybrane instytucje, które dostały tyle papierów, ile chciały. Wzbudziło to uzasadnione protesty zarządzających, bo reguły przyznawania akcji przez oferującego nie były jasne. Na dodatek spółka nie zdecydowała się na wykorzystanie furtki, jaką była możliwość podniesienia ceny emisyjnej dla dużych graczy do poziomu, który zrównoważyłby popyt z podażą. Trudno zrozumieć, dlaczego w ofertach prywatyzacyjnych duzi gracze są aż tak uprzywilejowani wobec drobnicy. Utarło się, że obecność w akcjonariacie funduszy (zwłaszcza OFE) stabilizująco wpływa na kurs spółki. Bessa obaliła ten mit, ponadto wczoraj wolumen obrotu akcjami PGE był tak wysoki, że nie ma wątpliwości, że zyski szybko realizowała także część instytucji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Emerytury / Lekcja z PGE dla MSP