Przecena w pierwszej fazie notowań miała bardziej zdecydowany charakter. Potem sytuacja uspokoiła się, a indeksy zbliżyły się do poziomów z wtorkowego zamknięcia. Jednak na finiszu znów mocniej przycisnęły niedżźwiedzie, w rezultacie czego koniec sesji miał wyraźniejsze, czerwone odcienie.

Ostatecznie indeks DJ IA stracił 0,25 proc. Wskaźnik S&P500 zniżkował o 0,11 proc. zaś Nasdaq spadał o 0,28 proc.
Kalendarium danych makroekonomicznych świeciło pustką, więc uwaga handlujących skupiona była przede wszystkim na doniesieniach ze spółek. Dopiero w czwartek i w piątek zaprezentowane zostaną ważne odczyty, na podstawie których będzie można ocenić kondycję amerykańskiej gospodarki. Chodzi głównie o dynamikę PKB w I kw. oraz dane z rynku pracy. Analitycy oczekują, że w minionym kwartale wzrost gospodarka skurczyła się o 0,5 proc. wobec wstępnego odczytu na poziomie +0,1 proc.
Zdecydowanie bardziej optymistyczne prognozy dotyczą bieżącego kwartału. W tym przypadku mówi się o wzroście rzędu 3,5 proc.
Wzięciem cieszyły się w środę akcje Twittera. To zasługa podwyższenia rekomendacji dla tych walorów przez bank inwestycyjny Nomura z „neutralnie” do „kupuj”. Kurs ma sporo do odrobienia, gdyż w tym roku spadł o 50 proc.
Inwestorzy dokupywali także udziały Toll Brothers. Deweloper poinformował o kontynuowaniu podwyższania cen i zwiększaniu sprzedaży na najbardziej kosztownych rynkach w Nowym Jorku i Kalifornii.
Do udanych nie zaliczą dnia udziałowcy Allergana. Kurs producenta Botoxu spadał mimo podwyższenia oferty przejęcia (w części dotyczącej żywej gotówki) przez kanadyjski koncern farmakologiczny Valeant.