LEKTURY
Co dalej z rowerami?
Do 1996 roku rynek rowerowy był jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się sektorów polskiego handlu, później sprzedaż zaczęła spadać. W 1995 roku sprzedano około 1,2 mln rowerów, z czego 600 tys. dostarczył Romet, 300 tys. wyniósł import z Włoch, a pozostałe pochodziły z Dalekiego Wschodu, głównie z Tajwanu. W 1996 roku sprzedaż wzrosła do 1,3 mln sztuk, proporcje dostaw były podobne.
Załamanie sprzedaży przyszło w 1997 roku, sprzedano niespełna 1,1 mln rowerów. W pierwszym półroczu 1998 sprzedano 600 tys. sztuk, co stanowi ledwie 87 proc. sprzedaży w stosunku do takiego samego okresu 1997 roku. Prognozy są pesymistyczne, ocenia się, że w całym 1998 roku nabywców znajdzie ledwo 700 tys. rowerów, co będzie stanowiło niespełna 70 proc. sprzedaży w kiepskim roku 1997.
Z badań przeprowadzonych na zlecenie Unii Europejskiej wynika, że polski rynek jest w stanie wchłonąć do 4 mln rowerów rocznie. Z kalkulacji zachodnich specjalistów wynika, że byłoby to możliwe w przypadku właściwie zorganizowanej reklamy, dystrybucji i sieci detalicznej. Z kolei polscy specjaliści uważają, że szacunki unijnych ekspertów są zbyt optymistyczne. Sami oceniają chłonność naszego rynku na 2,5 mln rowerów rocznie.
Wszystko to brzmi szalenie niewiarygodnie, bo jak w takim razie wytłumaczyć, że w czasie największej sprzedaży rowerów popyt na nie ledwie zbliżył się do szacunków polskich ekspertów, a do ocen zachodnich specjalistów było bardzo, bardzo daleko.
Na Zachodzie szczyt sprzedaży rowerów przypadł na koniec lat osiemdziesiątych. Od 1995 roku daje się tam zauważyć zjawisko nasycenia rynku i postępujący spadek sprzedaży. Wydaje się, że Polska z pewnym opóźnieniem powtarza ten trend. Rower w coraz większym stopniu przestaje być środkiem komunikacji i zaczyna służyć do relaksu. Jest jednak stosunkowo drogi — cena roweru przekracza miesięczny zarobek kilkunastu milionów Polaków. Ci, których stać było na rower, już go kupili, a inni nie mają na niego pieniędzy.
Dodatkowym czynnikiem, wpływającym na zmniejszenie sprzedaży, jest następujący niż demograficzny. Rowery dziecięce stanowią około 32 proc. całej sprzedaży. Zmniejszenie popytu na ten asortyment odbija się więc niezwykle silnie na ogólnych wynikach sprzedaży.
Spadkiem sprzedaży rowerów zdają się nie przejmować zagraniczni producenci rowerów. W produkcję rowerów w Polsce inwestują Niemcy, Włosi, Holendrzy, Francuzi oraz bardzo liczni producenci z Dalekiego Wschodu.
„Rynek rowerowy”, jesień-zima 1998