Lektury

Marek Matusiak
opublikowano: 1999-10-06 00:00

LEKTURY

Na ostatnią chwilę

Niepewne, przestarzałe sprzęty i oprogramowanie wymienić na nowe — taki radykalny sposób uporania się z problemem roku 2000 coraz częściej proponują przedsiębiorstwom, również na polskim rynku, firmy informatyczne. W przypadku mniejszych systemów do zarządzania, dla małych i średnich przedsiębiorstw, przejście na nowe technologie, odporne na PR2000 możliwe jest nawet w ciągu 250 godzin — twierdzą firmy, które przygotowały takie oferty „na ostatnią chwilę“.

Z reguły są to oferty opracowane wspólnie przez producentów sprzętu, baz danych i aplikacji. Ofertą jest Pakiet Business 2000, na który składa się serwer, system operacyjny i baza danych oraz program wspomagający zarządzanie.

Przedsiębiorstwa handlowe i produkcyjne, szczególnie mniejsze, to według oceny MSWiA sfera najbardziej zagrożona PR2000. Obok nowoczesnych zintegrowanych systemów, stosowanych w większych firmach, używane są bowiem rozwiązania, które powstały drogą kolejnych przeróbek i przenoszenia na inne platformy sprzętowe i operacyjne oraz rozwiązania przez wiele lat nie zmieniane. Wiele przedsiębiorstw dysponuje produktami, które nie są już objęte pomocą ze strony dostawców.

Ten rynek znalazł się siłą rzeczy w polu zainteresowania firm informatycznych, które liczą, że oferty „na ostatnią chwilę” wywołają zainteresowanie, tym bardziej, że czasu na zapobieżenie problemom jest coraz mniej.

„Teleinfo“

Więcej odpoczynku — mniej pracy

Od połowy ub. roku leżą w Sejmie dwa projekty zmiany kodeksu pracy. Łączy je jedno: propozycja 40-godzinnego tygodnia pracy i skasowanie jednej soboty roboczej w miesiącu. W ten sposób ujednolicone zostałoby prawo każdego pracownika do wypoczynku, niezależnie od rodzaju i warunków wykonywanej pracy.

Pomysł ten jest powszechnie krytykowany. BCC jest zdania, że skrócenie czasu pracy spowoduje wzrost bezrobocia, wzrost cen, bo za decyzję — krótsza praca, ta sama płaca — będzie musiał zapłacić klient. Z kolei Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową uważa, iż decyzja ta przyniesie w konsekwencji niższy wzrost PKB. Ponadto narazi ona pracodawców na wyższe koszty związane z płaceniem za nadgodziny.

Doradca ministra finansów stwierdził, że wedle przeprowadzonych badań skrócenie tygodnia pracy, zamiast pobudzać gospodarkę, pociągnęłoby za sobą spadek produkcji i wzrost jej kosztów.

Międzynarodowa Unia Rzemiosła oraz Małych i Średnich Przedsiębiorstw odrzuca ustawowe skracanie czasu pracy, wychodząc z założenia, że powinien on być traktowany elastycznie, w zależności od rodzaju przedsiębiorstwa i dziedziny, w jakiej ono działa.

„Supermarket News“