LEKTURY
Lokalność globalna
Dobre strony internetowe gazet lokalnych nie zawsze należą do dobrych gazet lokalnych. Wydawnictwo z Tczewa, właściciel kilkunastu tytułów, w swej wersji wirtualnej nie zachwyca. Zgrupowanie wszystkich gazet pod jednym adresem powoduje chaos.
Kto tworzy witryny pism lokalnych? W większości przypadków sami pracownicy redakcji. Coraz częściej jednak obsługą stron zajmują się specjalistyczne firmy. Zaletą tego rozwiązania jest profesjonalny wygląd witryny, wadą — koszty. Dobre strony internetowe może też tworzyć amator. Zwłaszcza że z sieci za darmo ściągnąć można wiele pomocnych programów. W ten sam sposób uzyskać można wszelkie wirtualne gadżety — liczniki odwiedzin, programy statystyczne, księgi gości, itp.
Gazety lokalne w różnym stopniu pozwalają dysponować treściami ze swoich witryn. Witryna „Kuriera Bytowskiego” podaje: „Informacje z tej strony można swobodnie kopiować i rozpowszechniać darmowo w celach niekomercyjnych”. „Co słychać” z Mińska Mazowieckiego jednak przestrzega: „Wykorzystywanie tej strony w całości lub w części do zrobienia własnej strony, pokazywanie publiczne i inne bez zgody redakcji surowo zabronione”.
Czytelnicy na stronach www gazet lokalnych szukają artykułów. Tymczasem niektóre serwują im trzy krótkie teksty lub ich fragmenty i proponują: „Jeśli chcesz wiedzieć więcej — kup gazetę”. Jak to ma zrobić ktoś, kto dawno wyprowadził się z rodzinnych stron, ale chce mieć kontakt z dawną lokalną społecznością? Warto zadbać, by adres naszych stron internetowych trafił do katalogów polskich i zagranicznych wyszukiwarek. Należy zatem dopisywać je do ich baz danych. Często nie można tego zrobić za pomocą klawiatury komputera. Wówczas należy skontaktować się z administratorem danego serwisu i uzgodnić powiększenie zasobów o nowy tytuł.
„Press”