Lentex zamierza wykorzystać obecną dekoniunturę i przeprowadzić kilka akwizycji. Do końca pierwszego półrocza giełdowy producent wykładzin chce przejąć część prywatyzowanego Gamratu, a później jedną z estońskich firm z branży włókienniczej. Sam Lentex też jest wystawiony na sprzedaż, ale pewnie nieszybko znajdzie partnera.
Do końca pierwszego półrocza Lentex, producent wykładzin z Lublińca, chce przejąć jednego z krajowych producentów wykładzin.
— Na transakcję zamierzamy wydać do 20 mln zł. Do końca półrocza można spodziewać się zakończenia prac nad akwizycją —mówi Franciszek Koszarek, prezes zarządu giełdowej spółki.
— To bardzo dobra wiadomość. Lentex ma pieniądze na przejęcia i w taki właśnie sposób powinna je wydać. Obecnie rynek nie jest zbyt mocny, więc jest szansa, że akwizycje zostaną przeprowadzone po dobrej cenie — dodaje Bogna Sikorska, analityk CDM Pekao.
Ministerstwo Skarbu Państwa już od ponad roku pracuje nad prywatyzacją Gamratu, który na rynku wykładzin może pochwalić się około 10-proc. udziałem. Ta właśnie spółka, a konkretnie jej część zajmująca się produkcją wykładzin, znalazła się w kręgu zainteresowań Lentexu. Takie informacje płyną z branży, choć nie potwierdza ich prezes spółki. Dodatkowo Gamrat zajmuje się również produkcją systemów rynnowych, węży i okładzin ściennych.
— Trwają prace nad prywatyzacją. Przy sprzedaży spółki pracuje firma doradcza BRE Consulting — mówi Magdalena Nienałtowska z biura prasowego MSP.
Jeśli plany Lentexu zakończą się sukcesem, spółka zwiększy udział w rynku wykładzin do około 50 proc. Przychody spółki wzrosną o blisko 35 mln zł, czyli jedną czwartą rocznej sprzedaży. Na transakcję zgodę będzie musiał wyrazić Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Dodatkowo na celowniku Lentexu jest estońska firma z branży włókienniczej, która zajmuje się też produkcją wykładzin.
— Ta transakcja jest dużo mniej zaawansowana. Firma jest porównywalna z tą, którą zamierzamy przejąć w kraju. Na akwizycję możemy wydać również do 20 mln zł — dodaje prezes Lentexu.
Lentex nie zamierza na razie wracać do rozmów z Novitą na temat przejęcia. Ponad rok temu firmy podpisały list intencyjny w sprawie połączenia. Lentex za nowe akcje miał przejąć majątek Novity. Negocjacje zerwano.
— Myślę, że minęło zbyt mało czasu od ostatnich rozmów, żeby już teraz do nich wracać. Problemem jest zbyt wysoka cena, po jakiej byśmy musieli przejąć Novitę. Jeśli będzie jednak możliwość przeprowadzenia transakcji po niższej cenie, to nie mówimy nie —tłumaczy Franciszek Koszarek.
Największym akcjonariuszem Lentexu jest Pierwszy NFI, do którego należy ponad 26 proc. akcji spółki.
— Problemem jest giełdowa cena przedsiębiorstwa. Wycena spółki ucierpi ze względu na słabą kondycję budownictwa, dlatego na razie nie zamierzamy sprzedawać naszych akcji, choć na pewno docelowo chcemy znaleźć dla firmy partnera — mówi Jerzy Maślankiewicz, wiceprezes firmy zarządzającej Pierwszym NFI.



