Lepiej niestety już było

Maria Trepińska
30-05-2006, 00:00

W maju Rada Ministrów zapoznała się z przebiegiem restrukturyzacji górnictwa w 2005 r. Konieczna jest dalsza naprawa branży, bo wyniki się pogarszają.

Z opublikowanych w maju przez Ministerstwo Gospodarki i przyjętych przez Radę Ministrów danych wynika, że w 2005 r. górnictwo węgla kamiennego uzyskało dodatni wynik finansowy — 1,23 mld zł. Jest on jednak niższy aż o 1,37 mld zł w porównaniu z 2004 r. Jego zmniejszenie wynika m.in. ze spadku sprzedaży o 1 mln ton (to tyle, ile produkuje rocznie niewielka kopalnia) oraz ze strat poniesionych na pozostałej działalności operacyjnej, które wyniosły 742,6 mln zł.

— Najważniejsze, że branża nadal notuje dodatnie wyniki finansowe — ocenia Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej w Katowicach.

Jazda w dół

Sprzedaż węgla w ubiegłym roku wyniosła 94,1 mln ton i była niższa o 4,6 mln ton niż w 2004 r. Co ciekawe, na rynku krajowym zmniejszyła się ona o 3,4 mln ton, natomiast w eksporcie o 1,3 mln ton. Największa obniżka dotyczyła węgla koksowego, z 16,4 mln ton do 13,8 mln ton. Producentem tego ostatniego surowca jest Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW).

Spadło także ogólne wydobycie węgla z 99,3 w 2004 r. do 97 mln ton. Mimo to wymienione wcześniej czynniki spowodowały drastyczny wzrost zapasów węgla na przykopalnianych składowiskach. Składowanie zaś po pierwsze jest źródłem olbrzymich kosztów, a po drugie im dłużej węgiel leży na placu, tym szybciej traci wartość opałową, czyli cenę. Zapasy węgla wzrosły z 2 mln ton w 2004 r do 3,6 mln ton na koniec 2005 r. W ocenie resortu gospodarki niezbędne jest zdyscyplinowanie spó- łek węglowych i nakłonienie ich do utrzymania optymalnego poziomu zapasów węgla. Uchwały ministra gospodarki mają określić dopuszczalny wskaźnik. Tak radykalne działania wobec zarządów spółek węglowych wydają się jednak uzasadnione.

Tak jak należało się spodziewać, aż o 0,5 mld zł spadły także przychody ze sprzedaży węgla. Osiągnęły one poziom 18 mld zł. Średnio kopalnie zarabiały na jednej tonie 21,13 zł/t wobec 30,44 zł/t w 2004 r.

Trudne sprawy

Zgodnie z obowiązującym do końca 2006 r. programem restrukturyzacji górnictwa, branża miała ograniczać zdolności produkcyjne i zatrudnienie. Ale najwyraźniej idzie to z dużym oporem. Trudno się dziwić, wszak siła związków zawodowych jest w branży znana od dawna.

Z danych resortu gospodarki wynika, że w latach 2004-05 redukcja zdolności produkcyjnych w Kompanii Węglowej (KW), JSW i Katowickim Holdingu Węglowym (KHW) wyniosła 6 mln ton i była realizowana poprzez całkowitą lub częściową likwidację kopalń. W ocenie ekspertów plan został zrealizowany w 80 proc. Co więcej, przesunięcie terminu zakończenia wydobycia w kopalni Polska-Wirek na 2007 r. stwarza realne zagrożenie dla realizacji założeń restrukturyzacyjnych.

Z branży w 2005 r. odeszło blisko 6 tys. osób, natomiast przyjęto prawie 2,3 tys. osób. W ocenie resortu gospodarki zarządy nie realizowały założeń programu rządowego. W kopalniach pracuje 1300 osób, które mają uprawnienia emerytalne. Nadal nadmierne zatrudnienie utrzymywane jest w administracji.

— Zarządy spółek węglowych mają uporządkować sprawy dotyczące zatrudnienia w górnictwie — mówi Paweł Poncyljusz, wiceminister gospodarki.

Poza tym dane za rok 2005 wskazują, że nie osiągnęły one prawidłowych relacji pomiędzy wzrostem wynagrodzeń a wydajnością pracy. Nastąpił spadek tzw. produktywności wynagrodzeń. Według Ministerstwa Gospodarki, utrzymanie tych „nieprawidłowych relacji” stwarza groźbę nadmiernego wzrostu kosztów produkcji i tym samym wyników na sprzedaży węgla. Dlatego też rady nadzorcze spółek węglowych mają się tym problemem zająć w najbliższym czasie.

Budżet dostaje

Na koniec 2005 r. górnictwo miało 6,6 mld zł zobowiązań. 825 mln zł, czyli około 12 proc. ogólnego zadłużenia, stanowiły długi już wymagalne (głównie wobec dostawców). Problem ten dotyczy głównie Kompanii Węglowej i Katowickiego Holdingu Węglowego. Co w tym wszystkim najistotniejsze, to fakt, że spółki węglowe na bieżąco regulują swoje zobowiązania publiczno-prawne — m.in. ZUS.

— Często zapomina się o tym, że spółki węglowe płacą do budżetu duże kwoty z tytułu podatków — zwraca uwagę Janusz Olszowski.

Łączne wpłaty branży z tytułu zobowiązań publiczno-prawnych wyniosły w 2005 r. 7,1 mld zł.

Obecnie w górnictwie działają trzy spółki węglowe, które grupują kopalnie węgla kamiennego oraz dwie samodzielne kopalnie Budryk i Bogdanka, a także Południowy Koncern Węglowy, należący do grupy kapitałowej Południowego Koncernu Energetycznego.

W branży węglowej pracuje 122 tys. osób, a średnia płaca wynosi 4,3 tys. zł miesięcznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Lepiej niestety już było