Zgodnie z danymi S&P Global, wskaźnik PMI obrazujący wydajność produkcji w sektorze przemysłowym w Polsce (na podstawie nowych zamówień, produkcji, zatrudnienia, czasu dostaw i zapasu pozycji zakupionych) wzrósł z 47,8 pkt. w sierpniu do 48,6 pkt. we wrześniu 2024 r. Odczyt ten pozytywnie zaskoczył analityków ekonomicznych, którzy spodziewali się (mediana prognoz) spadku indeksu PMI do 47,3 pkt. Wprawdzie sam poziom wspomnianego wskaźnika utrzymuje się od dwóch lat poniżej progu 50 pkt., co mogłoby sugerować spadek aktywności, ale odczyty polskiego przemysłowego PMI rosną już trzeci miesiąc z rzędu, a wrześniowy wynik był najwyższym od listopada 2023 r.
Poprawę ocen koniunktury w firmach wytwórczych w Polsce sugerują też badania GUS. We wrześniu wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w przetwórstwie przemysłowym wzrósł z -9,9 do -8 pkt. (dane odsezonowane), co było najlepszym odczytem od marca tego roku. Firmy wytwórcze zaraportowały m.in. najwyższą od listopada 2021 r. ocenę prognoz produkcji (wzrost do -3,2 pkt. z -4,8 pkt. w sierpniu) i najwyższą od lipca 2021 r. ocenę prognoz sytuacji finansowej (wzrost do -9,1 pkt. z -12 pkt. w sierpniu). O 3,5 pkt. względem sierpnia poprawiły się też prognozy firm odnośnie do zatrudnienia.
Przemysłowa koniunktura w Polsce zdaje się ostatnio „odklejać” od tej notowanej w sektorach wytwórczych naszego największego partnera handlowego – Niemiec. Przypomnijmy, przemysłowy PMI dla Niemiec spadł we wrześniu do zaledwie 40,6 pkt., zniżkując piąty miesiąc z rzędu, a poziom ten jest najniższym od września 2023 r.
Natomiast mniej więcej od początku 2023 r. swoją własną ścieżką wydają się podążać przemysłowe wskaźniki PMI dla Grecji, Hiszpanii i Włoch. Wspomniane trzy gospodarki strefy euro są w pierwszej czwórce największych beneficjentów środków unijnego Instrumentu na Rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (RRF). Zgodnie z danymi Komisji Europejskiej, środki przewidziane dla tych państw (łącznie granty i pożyczki) stanowią równowartość odpowiednio 16,3 proc. PKB w Grecji, 11,2 proc. PKB w przypadku Hiszpanii i 9,3 proc. PKB w przypadku Włoch. Najprawdopodobniej to m.in. relatywnie szybki dostęp do tych dodatkowych funduszy, przy ponownie rosnącym udziale konsumpcji usług (w tym turystycznych) w strukturze wydatków gospodarstw domowych na świecie, przekłada się na względnie lepszą na tle średniej dla strefy euro kondycję gospodarczą wspomnianych trzech państw. Szczególnie widoczne jest to w przypadku inwestycji. O ile średnio w eurozonie, od końca czwartego kwartału 2022 r., nakłady brutto na środki trwałe spadły w ujęciu realnym o 2,7 proc. (dane kwartalne wyrównane sezonowo), to we Włoszech odnotowano ich wzrost o 6,4 proc., w Hiszpanii o 6,2 proc., a w Grecji o 2,1 proc.
W Polsce wykorzystanie środków unijnych także stopniowo przyspiesza. Dotyczy to zarówno kontraktacji funduszy strukturalnych w ramach unijnej perspektywy na lata 2021-2027, jak i wypłaty zaliczek w ramach Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Szybsze wydatkowanie tych środków powinno wkrótce poprawić wyniki inwestycji prywatnych w kraju, co, moim zdaniem, w istotnym stopniu zobaczymy w strukturze przyszłorocznego PKB. Być może stopniowo widzą to już firmy wytwórcze, stąd wspomniana poprawa ich ocen koniunktury.
