Lepsze niewielkie zmiany niż... żadne

Urszula Zalewska
27-02-2006, 00:00

Od stycznia łatwiej przedsiębiorcom ubiegać się o dotacje na udział w wystawach. Na papierze. A w rzeczywistości?

Nowy rok przyniósł polskim przedsiębiorcom, promującym swe wyroby za granicą, kilka ułatwień. Od blisko 2 miesięcy ubiegający się o dotację z działania 2.2.2. Sektorowego Programu Operacyjnego — Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw (SPO WKP) — „Wsparcie w zakresie internacjonalizacji przedsiębiorstw” mogą to robić na prostszych zasadach.

Krótsze terminy

Najważniejsza zmiana to skrócenie terminów składania wniosków. Przedsiębiorca myślący o dotacji powinien przygotować wniosek na minimum 6 tygodni przed terminem imprezy — misji, targów lub wystawy.

— To ogromne ułatwienie. Obowiązujące wcześniej terminy — dla targów 14, a misji gospodarczych 12 tygodni — powodowały, że wiele firm rezygnowało z aplikowania o wsparcie. Trudno bowiem zaplanować uczestnictwo w konkretnej imprezie z takim wyprzedzeniem — mówi Bożena Wróblewska, prezes Centrum Promocji Krajowej Izby Gospodarczej.

Ustalenie dogodniejszych terminów dla przedsiębiorców cieszy. Zastanawia tylko — dlaczego tak późno? Z powodu uciążliwych procedur zakontraktowano dotychczas jedynie 24 proc. z blisko 42 mln EUR przewidzianych na działanie.

Standardowa promocja

Ministerstwo zdecydowało także o korektach na liście kosztów kwalifikowanych. Obecnie przedsiębiorcy mogą liczyć na refundację kosztów ubezpieczenia przewozu towarów wystawowych, odprawy celnej a także opłaty za wpis do katalogu targowego i rejestracyjnej.

Zdaniem Bożeny Wróblewskiej, dotychczasowe zasady dyskryminowały mniejsze firmy, które samodzielnie przewoziły towary na wystawy, nie korzystając z usług spedytorów. Odprawiając towary, nie mogły liczyć na refundację kosztów. Podobnie rzecz się miała z kosztami ubezpieczenia.

— Najważniejsze jednak, że wreszcie na liście znalazły się koszty dodatkowej zabudowy stoiska targowego. Wcześniej refundacji podlegał koszt standardowego wyposażenia stoiska — ścianki, stolik, dwa krzesła, wykładzina. Urzędnicy nie pomyśleli, że każda branża ma swoją specyfikę urządzenia stanowisk targowych — zwraca uwagę Bożena Wróblewska.

Trudno wyobrazić sobie wystawę żywności bez chłodziarek, czy prezentację leków bez witryn...

Kolejnym ułatwieniem jest też zastąpienie oświadczeniami przedsiębiorców części załączników wymaganych wraz z wnioskiem. Nie jest już wymagane składanie dokumentów o terminowym regulowaniu należności wobec ZUS czy urzędu skarbowego.

Kredytowanie ministerstwa

Wprowadzone zmiany niestety nie poprawiają sytuacji beneficjentów dotacji. Wciąż na wypłacenie pieniędzy muszą czekać kilka, a w skrajnych przypadkach kilkanaście miesięcy.

— Docierają do nas sygnały od przedsiębiorców, że wciąż czekają na płatności za imprezy, które odbyły się na początku 2005 r. — mówi Bożena Wróblewska.

Hanna Kusiak, p.o. zastępcy dyrektora Departamentu Inwestycji Zagranicznych i Eksportu Ministerstwa Gospodarki, informuje, że wciąż na rozliczenie czeka ponad 1300 projektów z 2005 r. Przyczyną opóźnień są... błędy popełniane przez beneficjentów.

— W składanych dokumentach jest dużo błędów — to wydłuża proces weryfikacji projektów. Jeśli jednak prawidłowo przygotowany wniosek zostanie zweryfikowany, pieniądze powinny wpłynąć na konto beneficjentów po tygodniu lub dwóch — zapewnia Hanna Kusiak.

Formularze wniosków o wypłatę refundacji i sprawozdania z imprezy są skomplikowane. Pocieszeniem jest wprowadzona od stycznia możliwość scedowania wypłaty dotacji na organizatora imprezy.

— Dla uczestników imprez jest to wygodne. Nie muszą czekać na wypłatę dotacji, wpłacają nam jedynie część kosztów uczestnictwa. Resztę otrzymujemy z dotacji... po kilku miesiącach oczekiwania. Zmiana polega na tym, że to nie uczestnik, ale organizator kredytuje ministerstwo — bo wszystkie koszty i tak musimy pokryć z góry — podkreśla Bożena Wróblewska.

Z poślizgiem

Rok 2006 jest ostatnim z bieżącej perspektywy finansowej. Co będzie się działo po 1 stycznia 2007 r.?

Hanna Kusiak przypomina, że dotacje obejmą imprezy, które odbędą się w 2007 i pierwszej połowie 2008 r. Warunkiem jest jednak podpisanie umowy do końca listopada 2006 r. Przedsiębiorcy muszą więc złożyć wnioski do... 2 sierpnia.

— To oznacza, że chętnych do udziału w imprezie np. w lutym 2007 r., a nawet wcześniej, nie dotyczy udogodnienie, jakim jest sześciotygodniowe wyprzedzenie w składaniu wniosków — zwraca uwagę Bożena Wróblewska.

— Wynika to z rozporządzenia ministra gospodarki z 22 grudnia 2005 r. Ma ono na celu umożliwienie przedsiębiorcom skorzystanie z dofinansowania na dotychczasowych zasadach po 2006 r. — czyli po formalnym zakończeniu obecnego okresu programowania — wyjaśnia Hanna Kusiak.

Przyczyna zamieszania — program ruszył z opóźnieniem.

— Po wejściu do UE i uruchomieniu funduszy strukturalnych przez kilka miesięcy nie było jasnych zasad ubiegania się o dotacje z działania 2.2.2., mimo to wnioski były przyjmowane. Skutki? Przesuwanie terminów ogłoszenia wyników, a ostatecznie zatory w podpisywaniu umów i wypłaceniu dotacji. Borykamy się z tym do dziś — podsumowuje Bożena Wróblewska.

Z informacji Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, instytucji zarządzającej programem, wynika, że w kolejnej perspektywie finansowej dotacje na udział w imprezach wystawienniczych będą udzielane w ramach programu operacyjnego Konkurencyjna Gospodarka lub programów regionalnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Urszula Zalewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Lepsze niewielkie zmiany niż... żadne