Justynie, jako specjalistce od długich dystansów i osobie o mocnych nerwach, polecamy agresywny portfel nastawiony na wysokie zyski. Zatem przyjrzałbym się przecenionym obecnie obligacjom krajów śródziemnomorskich: Grecji, Portugalii i Hiszpanii. Zapewni to dywersyfikację aktywów Justyny, której przychody pochodzą głównie ze śnieżnych krajów Północy. Oceniając preferencje Justyny wyłącznie na podstawie jej wypowiedzi, nie polecamy natomiast aktywów norweskich. Można rozważyć obligacje ukraińskie, ale nie każde, jakie sprzedają, i z ograniczonym zaufaniem.
Można zainwestować też w certyfikaty giełdowe ETN (nie mylić z EPO) powiązane
z metalami szlachetnymi, których Justyna jest kolekcjonerką. Polecamy zwłaszcza
przeważenie złota, które chroni przed erozją wartości, a w mniejszym stopniu
srebro czy niektóre metale przemysłowe, takie jak miedź i cyna. Wyrabiany z nich
brąz nie daje nadziei na tak wysokie zyski, na jakie liczy mistrzyni olimpijska.