Lewiatan pisze, wicepremier czyta

opublikowano: 25-01-2016, 22:00

Biała księga inwestycji będzie lekturą do poduszki wicepremiera. Niektóre rekomendacje biznesu są zbieżne ze strategią rządu.

Stanowienie prawa, pozasądowe rozwiązywanie sporów, ustawa o zamówieniach publicznych, promocja eksportu, innowacje i prawo pracy — to najważniejsze z 11 zadań z Białej Księgi Inwestycji, którą przygotowała Konfederacja Lewiatan.

— Trochę się boję rządowego pomysłu powołania agencji promocji eksportu. W 2006 r. była gotowa ustawa. Może lepiej do niej wrócić? Projekt ustawy o wspieraniu innowacyjności z racjonalnymi instrumentami został zawieszony na kołku. W prawie pracy obawiam się braku elastyczności — martwi się Henryka Bochniarz, prezydent Konfederacji Lewiatan. Mateusz Morawiecki, wicepremier i minister rozwoju, uspokaja, że państwu również zależy na inwestycjach, których poziom w stosunku do PKB wynosi 19 proc.

— Powinniśmy dążyć do poziomu 25 proc. 60 proc. tej sumy powinno pochodzić z kapitału prywatnego, 10 proc. z zagranicznych inwestycji bezpośrednich, 10 proc. z funduszy unijnych, a 20 proc. — rządowych. Chciałbym, by w tym koktajlu było jak najwięcej prywatnego kapitału, a gdy go zabraknie, by wzorem Niemiec czy Korei państwo stymulowało inwestycje — mówi Mateusz Morawiecki.

Wzrost na piątkę

Pięć filarów wzrostu gospodarczego to: reindustrializacja, ułatwienia proceduralne dla biznesu, inwestycje innowacyjne, dostępność kapitału i promocja ekspansji zagranicznej.

— Do końca lutego wicepremier Gowin przedstawi założenia do ustawy o innowacyjności. Wcześniejsza ustawa rozbudziła apetyty, początkowo była ambitna, potem coraz mniej. Chcemy też, by spółki skarbu państwa kierowałyzamówienia do polskich firm. Nasz plan to zwiększenie udziału nakładów na B+R z 0,8 proc. PKB do 1,7-2 proc. w ciągu 6-7 lat — mówi wicepremier. Małgorzata Adamkiewicz, prezes Adamedu, zauważa, że Polska powinna w 2020 r. osiągnąć poziom 3 proc. Kapitał ma być dostępny ze wszystkich możliwych źródeł.

— Jeśli mamy wydawać pieniądze na broń, niech to będzie broń z polskich firm. Drony będą odgrywać dużą rolę w armii, więc miejmy drona z Polski. Na kontach firm jest 230 mld zł, a ich kredyty to 330 mld zł. Tymczasem proporcja depozytów do kredytów w Niemczech wynosi 1:3, a we

Włoszech 1:4. Poza tym Polska będzie uczestniczyć w planie Junckera, przygotujemy szereg projektów. W funduszach unijnych dawniej tylko 3 proc. programów było zwrotnych, chciałbym, by teraz było to 15- -20 proc. — tłumaczy minister rozwoju.

Posłuchał biznesu

— Widzimy kilka dobrych sygnałów z Ministerstwa Rozwoju, m.in. w ustawie o zamówieniach publicznych — przyznaje Dariusz Blocher, prezes Budimeksu, który jednocześnie przypomina o kodeksie budowlanym.

Mateusz Morawiecki zapewnia, że prace nad nim są w toku. Po poprzednim spotkaniuz Lewiatanem zdecydował, że nowelizacja ustawy o zamówieniach publicznych zostanie ograniczona do zmian dostosowujących ją do wymogów UE. Wcześniejszy projekt był szerszy, ale przedsiębiorcy wytykali błędy. Jednak nowy musi jeszcze przejść przez konsultacje międzyresortowe i istnieje niebezpieczeństwo, że rząd nie zdąży wprowadzić zmian przed kwietniowym deadlinem.

— Ale chcemy przemyśleć jeszcze raz zmiany w ustawie, żeby 160 mld zł wydawanych co roku jak najlepiej przysłużyło się gospodarce — wyjaśnia Mateusz Morawiecki. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu