Polska giełda jest już za mała na inwestycje twartych funduszy emerytalnych (OFE), które potrzebują zarówno większej możliwości inwestowania w akcje spółek krajowych, jak i zwiększenia możliwości inwestycji zagranicznych - uważa prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych Ewa Lewicka.
Podczas wtorkowego seminarium Lewicka powiedziała, że Skarb Państwa powinien też zmniejszać zadłużenie, by z kapitału gromadzonego m.in. przez OFE mogły w większym stopniu korzystać instytucje prywatne. Obecnie bowiem pożyczkowe potrzeby Skarbu Państwa "wypychają" potrzeby pożyczkowe innych podmiotów.
Średni kapitał zgromadzony na koncie w OFE to obecnie 10 tys. 482 zł, podczas gdy kapitał zgromadzony w ZUS to 9 tys. 648 zł na osobę.
"Na koniec czerwca 2004 roku na kontach wszystkich OFE kapitał emerytalny był wyższy niż na koncie ZUS. Jeszcze półtora roku, dwa lata temu, tej różnicy nie było, a z każdym rokiem ta różnica rośnie" - powiedziała Lewicka.
Lewicka dodała, że w latach 1999-2004 realne stopy zwrotu, czyli po odjęciu inflacji, uzyskiwane przez OFE, wynosiły co roku 7 proc. Jednak "w ocenie analityków okres tak dużych zysków zakończył się".
Według Lewickiej, w okresie 5 lat średnia ważona stopa zwrotu (wskaźnik obowiązkowo mierzący jakość inwestycji OFE - PAP) wyniosła 90,2 proc. W tym samym okresie WIG20 przyniósł 43,2 proc., roczny depozyt - 50,6 proc., fundusze obligacji - 65 proc., a fundusze zrównoważone - 75,7 proc.