Francuski niezależny dziennik lewicowy "Liberation" komentuje w poniedziałek rozpoczętą w niedzielę przezRosję operację odcięcia Ukrainy od rosyjskiego gazu:
"W niedzielę Rosja za pośrednictwem państwowego przedsiębiorstwa Gazprom wzięła odwet za +pomarańczową rewolucję+. Realizując swe groźby, obniżyła ciśnienie w gazociągu zaopatrującym Ukrainę. 48 milionom Ukraińców grozi, że poniosą koszty tego brutalnego zakręcenia kurka. Rosja dostarczała rocznie swemu sąsiadowi jedną trzecią zużywanego przez niego gazu.
W ostateczności Ukraina mogłaby być zmuszona do pobierania gazu, który nadal płynie przez jej terytorium w kierunku Unii Europejskiej. Według Gazpromu, byłaby to kradzież" - czytamy w artykule.
"Ten kryzys gazowy następuje w momencie, gdy Rosja na rok obejmuje przewodnictwo w G-8. Moskwa wskazała ostatnio, że +bezpieczeństwo energetyczne+ będzie +jednym z priorytetów+ jej mandatu. Od objęcia prezydentury ukraińskiej po +pomarańczowej rewolucji+, Wiktor Juszczenko starał się uwolnić swój kraj od zwierzchnictwa rosyjskiego. Według obserwatorów, Kreml usiłuje zmusić go do zapłacenia za dążenie do zbliżenia z NATO i Unią Europejską" - pisze "Liberation".