Lichwa to matka wszelkiego zła

Rozmawiał Bartłomiej Mayer
opublikowano: 29-10-2020, 22:00

Cudzołóstwo, kradzież, a nawet morderstwo są mniejszym grzechem niż wchodzenie w transakcje odsetkowe — mówi Farhat Khan, imam ze Związku Muzułmanów Polskich.

„PB”: Kwintesencją bankowości islamskiej jest zakaz pobierania, a także płacenia odsetek. Skąd się wziął?

Farhat Khan: Zakaz stosowania odsetek — po arabsku „riba”, co znaczy dosłownie powiększenie lub zwiększenie — wynika stąd, że jest on sprzeczny z naturalnym porządkiem wszechrzeczy. Naturalny rozwój wygląda zupełnie inaczej. Weźmy choćby człowieka, który jako dziecko rozwija się szybko, jako młodzieniec trochę wolniej, jako dojrzały człowiek jeszcze wolniej, aż powoli się starzeje. Mamy więc kolejno: szybki wzrost, później pewną stabilizację i na koniec spadek. Dług odsetkowy rośnie zupełnie inaczej: na początku bardzo powoli, a potem nagle przyspiesza i zwiększa się wykładniczo. Dlatego mówimy w islamie, że lichwa, odsetki, „riba” to matka wszelkiego zła. Odsetki niszczą stosunki społeczne, wzajemne relacje między ludźmi, ponieważ gonitwa za pieniądzem powoduje, że tracimy z oczu wartości ważniejsze, takie jak przyjaźń, rodzina, miłość. Odsetki pośrednio są też winne degradacji środowiska naturalnego, bo wywołują ponadnormatywną eksploatację wszelkich zasobów naturalnych. To niereligijne podstawy zakazu…

A religijne?

Religijne to nakaz Boży w Koranie. W Koranie jest wyraźnie powiedziane: „Ten, kto stosuje odsetki w swoim życiu, ten wydaje wojnę Bogu i jego wysłannikowi”. Nawet cudzołóstwo, nawet kradzież, nawet morderstwo jest mniejszym grzechem niż wchodzenie w transakcje odsetkową. Muzułmanie ten wstręt do odsetek mają wyssany z mlekiem matki.

To problem dla wyznawców islamu, którzy mieszkają na przykład w Polsce, by stosować się do zasad religijnych, a jednocześnie funkcjonować w świecie finansów.

Zgadza się. Nasz prorok Muhammad — pokój niech będzie z nim — powiedział nawet, że przyjdą takie czasy, że nawet jeśli sam nie uczestniczysz w transakcjach odsetkowych, kurz, pył tej lichwy będzie i ciebie dotykał. Dziś trudno w Polsce nie mieć konta w banku, bo każdy pracownik musi je mieć. Ale to konto jest przecież oprocentowane. Chcąc nie chcąc, uczestniczę więc w procederze lichwiarskim… Ale bank, który udziela kredytów na bazie swoich aktywów, uwzględnia w nich także moje depozyty, bo to dzięki tym pieniądzom zadłuża swoich klientów. I muszę z tym żyć.

Jak pan oraz inni muzułmanie w Polsce sobie z tym radzą?

Jest oczywiście taka możliwość. Jeśli zmuszony do tego zarabiam na odsetkach czy uczestniczę w procederze odsetkowym, muszę płacić co roku „zakat”. To dobrowolna danina na rzecz potrzebujących, biednych, chorych, która jest zresztą jednym z pięciu filarów islamu. „Zakat” jest oczyszczaniem majątku poprzez współdzielenie się z bliźnimi. To przeciwieństwo lichwy i jest nawet nazywane „ujemnym procentem”. Jeśli złożę depozyt w banku islamskim, to on nie tylko nie narasta, ale jest co roku obciążony takim ujemnym oprocentowaniem w wysokości 2,5 proc. rocznie.

Czy muzułmanie nie zaciągają kredytów hipotecznych?

Oczywiście, że zaciągają. Tak samo jak piją alkohol, palą papierosy, cudzołożą. Ale to jest grzech. Cóż, nie ma ludzi bezgrzesznych.

Czy można pogodzić wyznawanie islamu z inwestowaniem czy wręcz grą giełdową?

Tak, bo w Koranie jest powiedziane, że „riba” jest zakazana, ale handel jest dozwolony. W przypadku lichwy to upływ czasu decyduje o wzroście, a w przypadku handlu decydują wysiłek, pewnego rodzaju wiedza, praca. To dwie różne rzeczy. Giełda jest rodzajem pośrednika, brokera. Mogę kupić za jej pośrednictwem udziały w jakiejś firmie, a później te udziały będą rosnąć lub zmniejszać się. Jest tu element ryzyka, ale to nie jest zakazane, to nie jest sprzeczne z zasadami islamu.

Czy pana zdaniem świat pójdzie w kierunku bankowości islamskiej?

To zależy od ludzi. Nasz wysłannik podawał kiedyś taki przykład. Jeśli statek płynie po morzu i ludzie będący pod pokładem zaczną wiercić dziurę w burcie, to ludzie na pokładzie mogą powiedzieć „to nas nie dotyczy, statek przecież nadal płynie”. Ale to oczywiście nieprawda i jeśli nie powstrzymają tych na dole, wszyscy zatoną. Tak samo jest z systemem odsetkowym. Jeśli muzułmanie nie powstrzymają lichwiarzy, cała nasza ziemia zginie. Także Jezus wyrzucił ze świątyni ludzi, którzy wymieniali tam pieniądze, czyli zajmowali się właśnie lichwą. To zresztą jest jedyny przypadek, kiedy Jezus użył wobec kogokolwiek przemocy. Ostatecznie został skazany nie za to, że głosił miłość i jedność Boga, ale za to, że przeciwstawiał się pewnemu porządkowi społecznemu, który bazował właśnie na lichwie. Stary Testament, Nowy Testament, księgi hinduskie, księgi buddyjskie — wszystkie zakazują stosowania odsetek. Lichwa powinna być po prostu zakazana.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiał Bartłomiej Mayer

Polecane